Gdy masz wrażenie, że Twoje życie to utarty schemat, „padnij-powstań” od poniedziałku do piątku, algorytm twoich nawyków, podążanie ścieżką, która zawsze prowadzi w to samo miejsce. Gdy masz poczucie, że nic nowego nie przyniesie nowy dzień, że na pewno nic Cię nie zaskoczy i nie pojawi się żadna mocniejsza emocja, zastanów się, czy o to właśnie w życiu chodzi. Chciałbyś żeby w takim stanie zakończyło się Twoje życie? Anna Cyranka (Styczeń 2017).

Damian skończył 40 lat. Od 10. lat pracuje jako główny specjalista w branży FMCG.  W tej samej firmie, pod tym samym kierownikiem, z tą samą technologią. Na pamięć zna mechanizmy funkcjonowania linii produkcyjnej. Wie, kiedy można spodziewać się trudności produkcyjnych – przy jakich surowcach, przy których ludziach. Nigdy nie przeszło mu nawet przez myśl, żeby zmienić obszar zainteresowań zawodowych, czy przejść do działu rozwoju technologii, bo tu mu dobrze. Gdy rano otwiera oczy ma nadzieję, że jest już 16:00 i właśnie przyszedł z pracy. Że zaraz zacznie oglądać Dwóch i pół i napije się dobrego piwa. Tak spędza wieczory – serial, trunek i facebook. Jest sam, bo gdzie mógłby znaleźć dziewczynę. Portale randkowe są dla nieudaczników.

Sara od dwóch dni jest w krytycznym stanie. Z dnia na dzień, niczego się nie spodziewając otrzymała wypowiedzenie w pracy. Podobnie jak kilkanaście osób w tym samym dniu. Likwidacja. Pracowała w firmie logistycznej od 6. lat – uwielbiała ludzi, kierowników, atmosferę. Dobre pieniądze. A tu nagle… szaranagajama. Najgorszy jednak nie jest fakt, że z dnia na dzień została bez pracy. Najgorsze jest to, co sobie uświadomiła. Przez 6 lat pełniła funkcję Asystenta kierownika logistyki.  Przez 6 lat zajmowała się tymi samymi odmóżdżającymi rzeczami. Przez 6 lat jej harmonogram dnia wyglądał codziennie dokładnie tak samo. Nie nauczyła się niczego, co mogłoby spowodować, aby mogła zrealizować swoje marzenie – być Kierownikiem logistyki. Przecież z takim zamiarem zgodziła się 6 lat temu na asystenturę…

Dominik zmienił pracę ze względu na chęć rozwoju w dużej firmie, z solidnym przygotowaniem procesowym. Chciał spróbować swoich sił w obszarze projektów. Dostał pracę w dziale technicznym. Tę wymarzoną. Z jego pierwszym dniem pracy zmieniła się struktura organizacyjna w fabryce. Zaproponowano mu stanowisko specjalisty ds. technicznych, które absolutnie nie wiązało się z projektami. Przyjął zmianę na klatę z nadzieją, że pewnego dnia coś się zmieni. Spędził na tym stanowisku 4 lata, ani razu nie sugerując zarządzającym, że coś mu nie pasuje. Milczał. Robił swoje. Bez większej satysfakcji i wygórowanego zaangażowania. Po prostu 8:00 – 16:00 i do przodu. Po 4. latach odszedł z dnia na dzień. Trafił do firmy o słabszej kulturze organizacyjnej, w której słowa „projekt” nigdy nie słyszano.

Żyją? Żyją. Ale czy właśnie o takie życie chodzi? Bez emocji, wewnętrznej satysfakcji, większego powera? Wbrew swoim zainteresowaniom? Obok swoich marzeń? Godząc się na to, co przynosi otoczenie i przewidywalna rzeczywistość? To zależy od Ciebie. Znam osobiście ludzi, którzy zdecydowali się pewnego dnia na zmianę. Pani Dyrektor po sześciu latach z dnia na dzień (w afekcie) złożyła wypowiedzenie. Została bez pracy. Założyła własną działalność. Teraz mówi – stworzyłam siebie na nowo. Na pytanie czy żałuje – odpowiada tak. Bo o kilka lat za późno. Ekspert w dziedzinie bhp pracujący od 10. lat w korporacji założył firmę konsultingową – dziś ma czas na upragnione 8 tygodni podróżowania w roku.  Urzędniczkę, która po 3. latach tonięcia w papierach, wnioskach i wskaźnikach założyła firmę krawiecką. Dziś jest jedną z bardziej rozpoznawalnych osób w swoim regionie.

Im się udało. Dlaczego Tobie miałoby się nie udać?

Zamknij oczy. Wyobraź sobie najszczęśliwszą wersję siebie. Otwórz oczy i zacznij działać w tym kierunku 🙂 Powodzenia!