O doświadczeniu choroby psychicznej, z Zuzanną Korońską, psychologiem i coachem, autorką książki „Ja i inni wariaci” rozmawia Paweł Górniak. Luty 2017.

Skąd pomysł na książkę?

Pomysł narodził się w klinice, kiedy zaczęłam pisać pamiętnik. To był moment największego cierpienia, jakiego doświadczyłam w życiu, największej dezintegracji. Miałam takie poczucie, że chcę komuś to przekazać. Chcę, żeby ktoś to wiedział.

Wiedział po to żeby zrozumieć?

Tak, żeby zrozumieć.

Jest Pani psychologiem. Jak Pani się czuła, jako psycholog trafiający do psychiatry, a potem do szpitala z diagnozą choroby psychicznej. Czy nie było to dodatkowe obciążenie stereotypem?

Nie było z tym żadnego wstydu i trudności. Po prostu sięgnęłam po pomoc, bo wiedziałam, że dzieje się coś ponad moje siły.

Już w tytule książki mierzy się Pani ze stereotypami na temat osób chorych psychicznie.

Tak, w zasadzie każdego dnia. Czasem myślę o sobie, jako o wariatce. Są takie dni, zwłaszcza depresyjne, kiedy myślę, że to się nie zmieni i zostanie. Że przeżyję moje dni i umrę jako wariatka. Mam lepsze dni, kiedy nie mam epizodów depresyjnych i wtedy myślę sobie, że jestem po prostu inna niż pozostali. Staram się tym stereotypem jakoś zarządzać, ale myślę, że nie wychodzi mi to najlepiej.

A co to słowo – wariat, dla Pani dzisiaj, po doświadczeniu choroby, znaczy?

To ktoś, kto wpadł w kryzys, nie dał rady. Ktoś, komu życie się złamało, rozsypało na kawałki, które teraz musi pozbierać w jakiś inny, nowy sposób.

Czytając książkę polubiłem jej bohaterów, innych pacjentów. Pokazuje ich Pani, jako zwyczajnych ludzi z krwi i kości, mających rodziny, historie, relacje. Wychodzi Pani poza stereotyp.

Takie też było podejście do leczenia w klinice. Traktowano nas jako zwyczajne osoby, które są w kryzysie. Nikt nie mówił, że jesteśmy wariatami.

To podejście dla Pani coś zmieniało?

Tak, bo kryzys się kiedyś kończy.

W książce opisuje Pani kilka sytuacji, które wyraźnie pokazują granicę między życiem sprzed choroby i po niej. Na czym ona dla Pani polega?

Jest gigantyczna. Jest rozmiarów chińskiego muru. Ja przed chorobą wiodłam bardzo intensywne i różnorodne życie. Sięgałam do wszystkiego, do czego dało się sięgnąć. Teraz, w sumie dalej w trakcie choroby, moje życie skurczyło się do niewiarygodnych rozmiarów. Teraz te wyzywania są minimalne. Psychiatra odradza mi jakikolwiek stres, czy to negatywny, czy pozytywny, więc nie mogę za często sięgać po nowe doświadczenia. Musiałam się wycofać z teatru. Muszę zupełnie na nowo zacząć pisać swoje życie. I ta wersja, którą piszę, wcale mi się nie podoba. Ale zdrowie, mój mózg, który jest chory, nie pozwala mi na taką wersję, jaka mi się podobała.

Choroba skurczyła Pani życie. A zmieniła tylko na gorsze, czy na lepsze też?

Moja siostra kiedyś mi powiedziała, że dawniej byłam bardziej uparta i naciskałam, żeby rzeczy działy się tak jak chciałam. Teraz jestem spokojniejsza, powolniejsza, bardziej ugodowa i to jest być może jakiś plus.

Wspomniała Pani o bardzo intensywnym życiu. Pisze Pani też tą książkę pod pseudonimem. Czy możemy uchylić rąbka tajemnicy czym się Pani zawodowo zajmowała?

Byłam trenerką, coachem, doradcą, prowadziłam szkolenia. Miałam klientów indywidualnych.

Ale też wspomina Pani o teatrze?

Tak, to było moje hobby. Ale wystąpiłam w teatrze w głównej roli zagranicą. Nagrałam też płytę.

A teraz, wróciła Pani do zawodu?

Nie mogę za dużo powiedzieć, ale troszkę tak. Zaczynam współpracę z firmą szkoleniową, w której będę coachem wewnętrznym. Minimalnie.

Czy doświadczenie choroby psychicznej, zmienia coś w Pani pracy jako coach?

To co zauważyłam i co mi bardzo służy, to kiedy siada przede mną klient to zapominam o swoich bolączkach i skupiam się na tu i teraz. Zapominam o wszystkim i jestem tylko z klientem.

Książka autorstwa Zuzanny Korońskiej „Ja i inni wariaci” ukazała się nakładem Wydawnictwa Edipresse Książki.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKrótszy tydzień pracy? To wcale nie takie zdrowe
Następny artykułKsiążka terapeuty: Socjoterapia w pracy z dziećmi i młodzieżą
Psycholog i psychoterapeuta. Twórca i szef portalu magazyntuiteraz.pl. Popularyzator wiedzy psychologicznej. Swoimi działaniami stara się walczyć z negatywnym stereotypem osób korzystających z pomocy psychiatrycznej i psychoterapeutycznej. W magazynie pisze o psychoedukacji oraz aktualnych wydarzeniach społeczno-politycznych dotyczących opieki psychologiczno-psychiatrycznej w Polsce. Optymista. Pasjonat świata i ludzi. Miłośnik biegania, jogi i jazdy na rowerze. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Prowadzi indywidualną praktykę psychologiczno-psychoterapeutyczną w Jaśle www.gorniakpawel.pl