Każdy związek przechodzi przez różne fazy. Zdarzają się w nich zarówno przypływy jak i odpływy uczuć. Zmienia się to w jaki sposób patrzymy na partnera, jak go odbieramy, zmieniają się nasze dążenia i potrzeby. Czasami związek się kończy, a my musimy się z tym pogodzić. Nieraz jest to bolesny proces, podczas którego z trudem i wolno dochodzimy do siebie. Są jednak sytuacje, kiedy rozstajemy się w przyjaźni, gdy obie strony decydują, że chcą budować swoje szczęście gdzie indziej. Wtedy jest łatwiej pogodzić się ze zmianą. Zawsze jednak rozstanie wiążę się z jakimś bólem w sercu. Co jednak w sytuacji gdy jedna ze stron chce powrócić po dłuższej przerwie? Czy powinniśmy się na to godzić? Czy powroty po trudnych rozstaniach są w ogóle możliwe?

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki – takie powiedzenie możemy często usłyszeć rozmawiając z innymi ludźmi. Czy to może tyczyć się też związku? Czy powinniśmy godzić się na wejście w związek z tą samą osobą, z którą się rozstaliśmy? Czy to ma w ogóle jakąś przyszłość?

Powód rozstania

Odpowiadając sobie na to pytanie, trzeba rozważyć powody, dla których się rozstaliśmy. Kiedy ktoś kogo kochaliśmy, chce do nas wrócić, możemy dać się zwieść początkowej euforii, która może się wówczas pojawiać. Czujemy się wyjątkowo, ważni i docenieni. Ale pamiętajmy, że rozstanie z czegoś wynikało. Była jakaś przyczyna, która do tego doprowadziła. Nie łudźmy się, że nasz partner się nagle w cudowny sposób odmienił i rzeczy, które nam w nim przeszkadzały nagle zniknęły. To tak nie działa. Możemy słyszeć zapewnienia, że ktoś jest już inny, że się zmienił, ale nie dajmy temu wiary. Najczęściej jest to forma manipulacji naszymi uczuciami, a po czasie okazuje się, że osoba wcale a wcale się nie zmieniła i nadal jest wobec nas nie w porządku.

Miłość wszystko zwycięży?

Oczywiście są osoby, które powiedzą, że jeśli dwoje ludzi odkryło po rozstaniu, że się rzeczywiście kochają i żyć bez siebie nie mogą, to powinni do siebie wrócić i stworzyć tym razem lepszy związek, wzbogacony o nowe doświadczenie i wiedzę. Szczególnie romantycy, którzy wierzą, że istnieje tylko jedna druga połówka, osoba, która jest nam przeznaczona, będą skłonni do powrotów do byłych miłości. Jednak zastanówmy się jak to wygląda w praktyce. Głęboko wierzę, że człowiek może być szczęśliwy w związku z różnymi osobami. Mit drugiej połówki, jedynej właściwej osoby, wydaje się mocno wyjęty z filmów romantycznych, które nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Jeżeli związek zakończył się z powodu niemożliwych do pogodzenia różnic, lub przez to, że jedna osoba źle traktowała drugą, to nie łudźmy się, że ponowne wejście w tą samą relację coś tutaj naprawi. Nie wszystko da się ułożyć tak jak byśmy chcieli. Same chęci nie wystarczą, jeżeli druga strona obstaje przy swoim sposobie zachowania. Można powiedzieć, że sama miłość, szczególnie jeśli jest jednostronna, nie wystarczy do tego, żeby związek był szczęśliwy. Potrzebny jest jeszcze szacunek, zrozumienie, podobne wartości. Jeżeli druga osoba nas nie szanowała, to nie liczmy na to, że ponowne nawiązanie relacji coś tutaj zmieni.

Proza życia

Czasami powód rozstania mógł być błahy. Wyjazd do innego miasta, pójście na studia na inną uczelnię. Życie pisze różne scenariusze. Jeżeli rozstaliśmy się z błahego powodu, a tak naprawdę nadal żywiliśmy jakieś uczucia do drugiej osoby, to szansa na to, że ponowny związek z tą osobą może odnieść sukces rośnie. Jednak jeżeli głębiej się nad tym zastanowimy, to możemy dojść do wniosku, że uczucie jakie łączyło te dwie osoby było słabe. W przeciwnym razie nie rozstaliby się i znaleźliby sposób na pokonanie pojawiających się przeciwności.

Strach przed samotnością

Tak jak warto przemyśleć, jakie były przyczyny rozstania, tak też warto przeanalizować dlaczego chcemy się zgodzić na powrót partnera. Często powrót do byłego partnera może wynikać ze strachu przed samotnością. Obawiamy się być samemu i możemy mieć przeświadczenie, że lepiej być już z kimś, niż samotnie. Nie jest to dobry powód do powrotu. Jeżeli jedynym powodem powrotu do partnera jest poczucie samotności to nie róbmy tego. Związek zbudowany na takich fundamentach nie da nam poczucia szczęścia, a ponowne rozstanie może nas bardzo mocno zaboleć.

Emocjonalna huśtawka

 Są pary, które wydają się być uzależnione od skrajnych emocji. Często się kłócą, ciągle ze sobą zrywają, a potem się godzą i wracają do siebie. Warto by było przemyśleć to dlaczego tak się dzieje. Co im daje ta ciągła huśtawka emocjonalna? Może obawiają się nudy i stagnacji w związku, a może nie potrafią stworzyć satysfakcjonujących ich relacji i dlatego miotają się wybierając rozstania i powroty? Niezależnie od tego jaki jest powód tego zachowania, nie jest to zdrowe podejście do związku.

Idealizacja partnera

Jeżeli przez jakiś czas byliśmy sami, to możemy mieć tendencję do tego, żeby idealizować naszego byłego partnera. Zaczynamy pamiętać tylko to co było dobre, pomijamy to co budziło w nas niechęć. Takie jednostronne patrzenie na partnera może nas skłaniać do zgodzenia się na ponowny związek. Gdy początkowa euforia minie, zaczynają jednak pojawiać się dokładnie te same problemy, które kiedyś zmusiły nas do rozstania. Jeżeli chcemy do kogoś wrócić, spójrzmy na niego najpierw krytycznym okiem, zastanówmy się czy chcemy ponownie przeżywać troski i zmartwienia, spowodowane zachowaniem partnera względem nas. Zastanówmy się czy cokolwiek się zmieniło i czy warto ponownie dawać komuś szansę.

Rozważając wszystkie za i przeciw powrotów do byłych partnerów, powinniśmy być wobec siebie uczciwi. Znać swoje potrzeby i oczekiwania i poznać oczekiwania i potrzeby partnera. Pamiętajmy, że trudno jest wejść w tą samą relację nie odnawiając dawnych ran w sercu i żalów wobec partnera. Znacznie łatwiej jest zbudować solidny związek od nowa, niż budować na zgliszczach dawnych uczuć, bo rozstanie zawsze zostawia jakieś rany i blizny

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułStres na detoksie – nasz patronat. Już w księgarniach!
Następny artykułRozstania ostateczne
Psycholog o specjalności z psychologii klinicznej i osobowości oraz psychologii wychowawczej z psychoprofilaktyką. Ukończyła socjoterapię dzieci i młodzieży oraz przygotowanie pedagogiczne. Prowadzi zajęcia grupowe oraz konsultacje indywidualne. Interesuje się szeroko pojętym rozwojem osobistym. Pasjami czyta książki. Najlepiej relaksuje się przy muzyce.