Rodzeństwo. W teorii najbliższa rodzina, najściślejsze pokrewieństwo. A jak jest w praktyce? Jesteście blisko ze swoim bratem i/lub siostrą? A może żyjecie w dwóch kompletnie innych światach? Czy tak jak jest między Wami teraz było zawsze czy ta relacja ewoluowała? Nad tym po co nam rodzeństwo i jak jego obecność wpływa na nasze życie zastanawiam się w poniższym tekście. [Marta Łusakowska, wrzesień 2015]

Nowe dziecko w rodzinie

Taki jedynak to ma dobrze. Uwaga rodziców i dziadków są całkowicie skupiona na nim. Wszystkie prezenty na różne okazje tylko dla niego. Pępek świata. I nagle pojawia się nowe. Nie dość, że wrzeszczy w niebogłosy i spać po nocach nie daje, to jeszcze kradnie cenny czas spędzany z rodzicami. Pojawia się zazdrość, mogą też wystąpić akty agresji ze strony starszego dziecka w stosunku do młodszego. Ta rywalizacja może trwać przez długi czas, ale jest naturalnym sposobem ustalania hierarchii w stadzie.

Trening umiejętności społecznych

No właśnie. Posiadanie rodzeństwa ma spore walory edukacyjne. To z bratem czy siostrą uczymy się tego wszystkiego co dzisiaj tak popularne na różnego rodzaju szkoleniach (niektórych bardzo drogich!). Negocjacje, współpraca w grupie, rozwiązywanie konfliktów, inteligencja emocjonalna. Dzieci mające rodzeństwo mogą te umiejętności nabywać i trenować je w bezpiecznym środowisku domowym, co przekłada się na późniejsze funkcjonowanie w grupie rówieśników w przedszkolu czy szkole. Oczywiście, nierzadko elementami dodatkowymi podczas takich treningów są szczypanie, gryzienie i szarpanie za włosy, ale jak to mówią, rozwój i dojrzewanie często bolą. Ważne, żeby nie doprowadzić do sytuacji ekstremalnych, a w tym już głowa mamy i taty. Rodzaj relacji z rodzeństwem w okresie pomiędzy dzieciństwem a dorosłością także zależy w dużej mierze od rodziców. To oni kształtują w nas empatię, troskę o rodzeństwo, wrażliwość na jego krzywdę i chęć ochrony. Starsze dzieci bardzo często są wzorem dla młodszych i jeżeli tylko zaobserwują u rodziców pozytywne przykłady zachowań, istnieje duże prawdopodobieństwo, że przekażą je rodzeństwu.

Dobrze Cię mieć

Dorosłe życie to już chyba głównie plusy posiadania rodzeństwa. Rzecz jasna, bywają rodziny, gdzie rodzeństwo całe życie pozostaje wobec siebie obce, niechętne czy nawet wrogie. Jednak w tej optymistycznej części przypadków bracia i siostry są dla siebie wsparciem w trudnych sytuacjach, towarzyszami w ważnych momentach życia, a na pewno stałą częścią tej generycznej rodziny, która zacznie zanikać w momencie odchodzenia rodziców. Cała ta dorosłość dopadła już chyba i mnie, bo dostrzegam wyłącznie pozytywne strony tego, że całe życie była i jest przy mnie siostra. I bardzo jestem wdzięczna moim rodzicom za obdarowanie takim prezentem, lepszym nawet od najnowszego modelu lalki Barbie.

W artykule wykorzystano zdjęcie pochodzące ze strony www.pixabay.com