W ostatnim czasie zaciekawiły mnie dwa zjawiska: autonomia i symbioza. W pierwszej chwili przekonanie jest takie, iż są  to dwa odmienne wątki. Z jednej strony dążymy do zachowania własnego zdania, granic, próbujemy tworzyć tzw. „mój kawałek podłogi”. Z drugiej strony zdarza się, że poszukujemy siebie wśród oczekiwań innych osób, trendów panujących w społeczeństwie oraz w relacjach z najbliższymi. Choć potrzeby symbiotyczne i dążenia do autonomii są oddzielnymi mechanizmami, są ze sobą powiązane. To, które z nich przeważają, często zależy od etapu w życiu oraz indywidualnej sytuacji człowieka. Karolina Malanowska [wrzesień 2015].

Wyszukując podobnych słów do „autonomii”, odnalazłam takie jak: współistnienie i współżycie, najczęściej w celu osiągnięcia wzajemnej korzyści, dwóch różnych i jednocześnie dopasowanych do siebie organizmów. Pierwotnie miało to zastosowanie w biologii, gdzie dwa organizmy, aby przeżyć, musiały stworzyć związek symbiotyczny. W życiu ludzi jest podobnie i jednocześnie odmiennie.

Bycie człowiekiem autonomicznym może oznaczać:

– robić coś samemu

– zadbać o siebie i zaspokajać własne potrzeby

– podejmować własne decyzje, nawet jeśli inni czegoś od nas oczekują

– nie dać się zniechęcić w realizacji celów, mimo kłopotów i trudności

– nie dać się szantażować emocjonalnie

– nie porzucać własnych wartości, nawet gdy inni nie akceptują tego

– wziąć odpowiedzialność za własne życie

– umiejętność współżycia z innymi.

Ważne jest, aby zachodziło online casino odpowiednie połączenie między światem zewnętrznym (to co się dzieje w domu, szkole itd.) i wewnętrznym (to, co się dzieje w człowieku) oraz możliwość ich rozróżniania. Takim przykładem może być przeżywanie uczuć, dzięki którym możliwe jest subiektywne przeżywanie otaczającej rzeczywistości, dlatego jeśli uczucia dziecka są tłumione przez dorosłych i nie ma przyzwolenia na ich wyrażanie, może to zaburzyć proces rozwoju indywidualności. W psychologii rozwojowej podkreśla się, że dziecko odkrywa siebie w relacji z drugim człowiekiem i powoli, poprzez podejmowanie różnych działań, rozwija poczucie siebie. Problem może pojawić się wtedy, gdy najbliżsi opiekunowie sami nie wiedzą „kim są”, wtedy to mogą dawać dziecku  sprzeczne informacje o otaczającej rzeczywistości i o nim samym.

Zarówno nadmierna autonomia jak i nadmierna symbioza może przynieść negatywne skutki, szczególnie dla młodego człowieka. Zjawiskiem, które to ukazuje jest parentyfikacja. Niektórzy wyróżniają jej dwie odmiany:

1) zdrową, kiedy dziecko czuje się pomocne dla rodzica, kształtuje to u niego rozwój odpowiedzialności, poczucie kompetencji oraz zachęca do podejmowania działań, które są skierowane ku przyszłości oraz

2) patologiczną, gdy następuje zamiana ról w rodzinie (funkcjonalnych, emocjonalnych lub obu), kiedy dziecko przedkłada własne potrzeby: potrzebę uwagi, bezpieczeństwa i uzyskania wsparcia w rozwoju, aby przystosować się i troszczyć o potrzeby rodzica.

Patologiczna odmiana parentyfikacji może zaburzyć prawidłowy przebieg mechanizmów autonomii – separacji. Parentyfikacja może obejmować opiekę nad fizycznym funkcjonowaniem rodziny (sprzątanie, opieka nad rodzeństwem, zarabianie pieniędzy). Inną formą, jest zaspokajanie przez dziecko emocjonalnych oraz społecznych potrzeb członków rodziny (wsparcie rodzica, mediacja w konfliktach małżeńskich, a nawet bycie partnerem dla jednego z rodziców). Istotne jest, aby zwrócić uwagę na:

– czynniki kulturowe (związane z wymogami i normami rodzinnymi w danej kulturze)

– sytuację rodziny (np. ciężka choroba jednego z rodziców, kiedy zamiana ról na jakiś czas, jest               normą w celu przetrwania trudnej sytuacji) oraz

– czas trwania zamiany ról w rodzinie.

Jakie mogą być konsekwencje? Po pierwsze, może ich nie być: jeśli podstawowe potrzeby w rodzinie są zaspokojone, członkowie wzajemnie sobie pomagają, zauważają i właściwie reagują, jeśli dzieje się coś niepokojącego. W przypadku, kiedy tak nie jest, można zauważyć w rodzinie takie zjawiska jak:

– uwikłanie (jedni członkowie rodziny ingerują w uczucia, myśli i działania innych)

– nadopiekuńczość

– negowanie istnienia konfliktów

– brak elastyczności w podejmowaniu zmian

– włączanie dziecka w konflikty rodziców.