Nominowany do Oskara, szwedzki film, pt. „Zło”, wyreżyserowany przez Michael`a Hafström`a, ukazuje dramatyczną historię życia nastoletniego Erica Pontiego – 16 – latka wychowywanego przez znęcającego sie nad nim ojczyma i matkę zagłuszającą tortury grą na pianinie. Scenariusz powstał w oparciu o autobiografię Jana Guillon`a, pod tym samym tytułem. Sabina Maćkowicz [Luty 2014]

Film już od pierwszych minut ukazuje tragedię chłopca, jednocześnie pozwalając widzowi na zrozumienie motywów jego późniejszego zachowania. Szokujące są słowa głównego bohatera rozpoczynające film: Potrafię oddychać, mogę wstrzymać oddech…Wiem co robić, żeby nie oszaleć i nie zemdleć. Odkąd pamiętam zawsze to robił. Stanowią one pewnego rodzaju wprowadzenie, jednocześnie też są zapowiedzią późniejszych wydarzeń. Już pierwsza scena przedstawia relacje panujące w domu Erica Pontiego. Jesteśmy świadkami rodzinnego obiadu, podczas którego chłopak jest upominany o niewłaściwe trzymanie widelca w dłoni, a jego niechcący upadek ze stołu, staje się przyczyną wymierzonego nastolatkowi policzka w twarz i późniejszych ciosów w zamkniętym pokoju, sam na sam z ojczymem. W tym też czasie matka chłopca, chcąc zagłuszyć odgłosy uderzeń, dochodzące z pokoju obok, jak również własne wyrzuty sumienia, zaczyna grać na pianinie. Kolejna jakże istotna scena ukazuje nam Erica, który wyładowuje całe swe stłumione pokłady agresji na rówieśniku podczas bójki w szkole. Widać, że chłopak szaleńczo wymierza ciosy, a przeciwnika traktuje jak worek bokserski, nie zwracając uwagi na jego stan fizyczny – utrata przytomności, cała twarz zalana krwią, brak obrony… Bliżej patrząc na tę sytuację, można stwierdzić, iż Eric bijąc, widział w rówieśniku swojego ojczyma. Dlatego tak ślepo okładał jego twarz ciosami, nie zwracając uwagi na jego stan. Niezmienny jest jednak fakt, iż poprzez zaistniałą sytuację, Eric zostaje wyrzucony ze szkoły. Podczas ostatniej rozmowy z dyrektorem wykazuje postawę zupełnie obojętną. Dyrektor nazywa ucznia ZŁEM, nie przypuszcza wówczas, że jego słowa znajdą jakikolwiek oddźwięk w chłopaku. A jednak, pozostają one w nim na długo po usłyszeniu, godząc w jego serce i wrażliwość bardzo głęboko. Po wyrzuceniu ze szkoły Eric trafia do prywatnego, męskiego liceum z internatem w Stjörnsberg. To jego ostatnia szansa, by ukończyć szkołę, dlatego też matka wymusza na nim obietnicę, iż jej nie zmarnuje. Nowa szkoła okazuje sie kolejną próbą przetrwania dla nastolatka. Panuje w niej psychiczny i fizyczny terror. Starsi uczniowie mieszkający w najlepszym akademiku „Olimpie” mają pełną władzę nad młodszymi wychowankami uczelni. Są całkowicie bezkarni, a wszystko rozgrywa się za cichym przyzwoleniem nauczycieli. Celem szkoły jest wykreowanie szkolnego społeczeństwa przez podopiecznych, bez pomocy nauczycieli. Wytworzenie zasad pozwalających utrzymać ład i dyscyplinę. Oprócz wieku na status społeczny każdego ucznia wpływa jego pochodzenie oraz poziom zamożności rodziców. Stanowią one kryterium selekcji uczniów, a osoby takie jak Eric – niepokorne, niepotrafiące się przystosować do atmosfery tam panującej, są bez skrupułów niszczone. Od samego początku główny bohater nie godzi sie na zaistniałą sytuację, na przemoc i podporządkowanie się „starszyźnie”. Buntuje się, a swoich „wrogów” doprowadza do szaleństwa, tym, iż nie daje się sprowokować. Czy Eric Ponti znajdzie w sobie siłę, by „pokonać” swoich oprawców bez użycia przemocy? Czy 16-latek ukończy szkołę? Czy to doświadczenie pozwoli mu wyrwać siebie i matkę z rąk bestialskiego ojczyma?

Fenomenalne dzieło Michael`a Hafström`a wprawia w osłupienie i szok, od których długo po obejrzeniu filmu, nie można się uwolnić. Emocje potęguje fakt, iż mamy do czynienia z historią napisaną przez życie, a nie przez pisarza bądź scenarzystę. Stajemy w obliczu tragedii nastoletniego człowieka, od samego początku skazanego na porażkę. Podczas śledzenia jego losów, jesteśmy świadkami walki o lepsze życie. Widzimy jaką siłą obdarzony jest główny bohater… siłą przetrwania. Nie załamuje się, z chwilą kiedy wpada z przysłowiowego deszczu pod rynnę. Każda sytuacja, która powinna go zbliżać ku końcowi, ostatecznemu załamaniu się i poddaniu, jest dla niego zwycięską walką. Eric Ponti potrafił w obliczu przytłaczających problemów, poświęcać sie nauce i treningom. Wydaje się, iż zaistniałe sytuacje powinny go staczać coraz niżej, aż do dna. Jednakże okazuje się, iż w pewnym sensie to one go ratują. Takiego przekonania doznaje widz po obejrzeniu całości. Dramatyczne przejścia chłopaka powodują jego wewnętrzną przemianę… ze zdemoralizowanego nastolatka we wrażliwego i empatycznego młodego człowieka, który nawiązuje swoją pierwszą przyjaźń, jak też przeżywa pierwszą miłość. Jest zdolny do uczuć wyższych, nie jest „złem”, którym nazwał go dyrektor pierwszej szkoły.

Dramat „Zło” z pewnością jest godny polecenia. Film zawiera wiele drastycznych scen, dominuje w nim przemoc i widok krwi. Fantastycznie dobrana muzyka, idealnie łączy sie ze strukturą filmu w jedną spójną całość, rozbudzając u widza jeszcze silniejsze emocje. Film jednocześnie wzrusza, jak i szokuje. Widz od początku do końca śledzi losy głównego bohatera, ani na chwilę „nie wyłącza” się i nie odchodzi od problematyki dramatu. Uważam, że żadna recenzja ani opis nie zwrócą przeżyć i wniosków związanych z jego obejrzeniem.