Doświadczamy życia, a ono… doświadcza nas. Udziela niezapomnianych lekcji, uczy pokory, dystansu, napawa mądrością. Przeplata dobro, piękno, prawdziwe radości i wzruszenia z tym, co dla nas trudne, złowrogie i przykre. Życie moczy rzęsy, policzki, usta. Raz łzą lekką, błogą i lepką od słodyczy, potem kroplą cierpką, bolesną, drażniącą powieki. Dziś masz okazję, Drogi Czytelniku, przez moment prawdziwie wsłuchać się w drugiego człowieka. On chce Ci coś powiedzieć, przekazać garść cennych prawd, wyciągnąć dłoń, która wskaże słuszny kierunek bądź uformuje się w geście jedności i zrozumienia. Zechcesz zaczytać się w lekcjach, których udzieliło życie? Niech to będzie wartościowa lektura. Anna Jędrych [Wrzesień, 2014]

Każdy człowiek (bez wyjątku i bez limitów wiekowych!) ma jakąś historię, własną opowieść, intymną życiową drogę. Każda z tych dróg jest inna i każda na swój sposób kształtuje tego, kto nią podąża. Zapragnęłam poznać choć garstkę osób, które zechcą esencję swojego życia przekazać na moje barki. I poznałam. Chcąc stworzyć wartościowy tekst, zadałam moim rozmówcom jedno pytanie… „Którą z życiowych lekcji uznajesz za najcenniejszą? Chciałabym, abyś podzielił/a się nią tutaj ze mną, a ja „wyślę” ją w świat. Może komuś pomoże? Może wesprze, zainspiruje, pomoże podjąć ważną decyzję?!”. Potem na kilka chwil stałam się autentyczną słuchaczką ludzkich opowieści, świadkiem i powierniczką wielu wartościowych żyć. Choć mam świadomość, że są jedynie maleńkim ułamkiem skomplikowanej całości, nadal we mnie trwają. Budzą nieśmiały uśmiech albo rozpraszają pojedyncze łzy. Przypominają, że …

„Wiesz… wszystko dzieje się w jakimś określonym celu. Wszystko w życiu jest po coś. Przypadki nie istnieją, nie ma ich. Jest za to plan ułożony przez kogoś tam na górze. I tak po prostu będzie. Spotykamy w życiu ludzi, poznajemy miejsca, przedmioty, doświadczamy smaków, zapachów, uczuć. I czasem są tylko na chwilę, są przerywnikiem, przystankiem, kolejnym krokiem na drodze do tego, co dla nas najlepsze, najpiękniejsze, tylko nam przeznaczone. Warto w to wierzyć. Życie układa puzzle i wszystkie są ważne, bo w ostateczności tworzą nieprzypadkową i niepowtarzalną całość.”

Marta, 36 lat

„Moja Droga, to, co dajesz innym, prędzej czy później powraca do Ciebie. To właśnie życie pokazało mi najwyraźniej. Ile dasz dobra, ciepła i miłości temu światu, tyle i ty sam od niego otrzymasz. Dlatego zawsze będę powtarzała… traktuj drugiego człowieka tak, jak ty chciałbyś być traktowany. Tak często o tym nie pamiętamy.”

Bogumiła, 68 lat

„Tak myślę, że to miłość jest najważniejszą sprawą w życiu. Ale dzisiaj o miłość rzadko się walczy, już się jej nie ratuje, jeśli trzeba, tylko porzuca jak zużytą, popsutą zabawkę. To smutne. Ja mam tylko jeden mały przepis na to, żeby ona trwała i ciągle była żywa. Trzeba być najpierw najlepszymi przyjaciółmi. Właśnie to trzeba budować od początku, tą przyjaźń i pielęgnować ją. Solidne fundamenty. A potem to już tylko żyć we dwójkę  jak w niebie (śmiech)… póki śmierć nie rozłączy.”

Stanisław, 73 lata

„Czego mnie życie nauczyło? Że człowiek to taka istota, która może znieść dosłownie WSZYSTKO, a na pewno więcej niż jej się wydaje. Po prostu przychodzi czas, w którym wszystko się sypie, upada na głowę, a my znowu się podnosimy, staramy się o nowy plan, walczymy z przeciwnościami. I dopiero wtedy tak naprawdę dociera do nas, że jeszcze jakiś czas temu nawet byśmy nie pomyśleli, że coś takiego jesteśmy w stanie przetrwać, wyjść z kolejnej poważnej opresji. A tutaj proszę – nadal jesteśmy, żyjemy. Może silniejsi? Tak, przecież co nas nie zabije, to nas wzmocni (uśmiech). Nigdy nie dostajemy więcej, niż jesteśmy w stanie udźwignąć, unieść, wytrzymać. To w sumie pocieszające.”

Grażyna, 45 lat

„Jestem młodą osobą. Życie nie doświadczyło mnie może jeszcze aż tak bardzo. Pewnie wszystko przede mną. Ale to, co zauważam bardzo często, to, że ludzie młodzi, w moim wieku za mało skupiają się na teraźniejszości, na takim prawdziwym przeżywaniu obecnej chwili, całym sobą. Nie zwracają uwagi na spadające liście, rosnącą trawę, ptaki śpiewające za oknem, jakby tego nie zauważali, jakby w ogóle nie istniało. A to, co nas otacza jest takie urocze. Czasem naprawdę fajnie wyjąć słuchawki z uszu i posłuchać szumu drzew albo wyłączyć komputer, telefon i wyjść na spacer, i obserwować, i zwyczajnie cieszyć się tym wszystkim.”

Julka, 16 lat   

„W sumie jest jedna taka sprawa, o której życie ciągle mi przypomina, a ja ciągle się uczę i bywa opornie (śmiech). Chodzi o to, że nie powinniśmy oceniać ludzi pochopnie, na podstawie urwanych zdań, plotek, chwilowej obserwacji, itd. Tak naprawdę, tylko ten drugi człowiek wie, ile w życiu przeszedł, co przeżył, ile go to kosztowało. Jest, jaki jest, bo właśnie tak go ukształtowało to jego życie. A my nie mamy prawa go wartościować. Więcej tolerancji, zrozumienia i chęci bycia wśród ludzi, bliższego poznawania ich. Mniej za to pochopnych ocen, często oderwanych od rzeczywistości. To jest ważne.”

Łukasz, 25 lat

„Zmieniaj się. Zmiana to rozwój, więc idź przed siebie, śmiało do przodu. Stanie w jednym miejscu stopniowo zabija. Odwagi (uśmiech).”

Marcin, 33 lata

„Wszystko, co w życiu najcenniejsze to prawdziwa przyjaźń, przyjaciele – te wszystkie osoby, które zawsze wspierają, motywują, uczą. Cokolwiek się zdarzy, z nimi możesz wszystko. I nawet jeśli z dnia na dzień wszystko stracisz, ci najprawdziwsi pozostaną u twojego boku. Dlatego dbajmy o takie skarby, które los stawia na naszej drodze. Dbajmy i doceniajmy!”

Ania, 22 lata

„No to życie mnie nauczyło, żeby dbać o mamusię i żyć w zgodności z siostrą i z bratem, bo wtedy jest fajnie i każdy się śmieje jak może. A! I nie wolno robić złych rzeczy, tylko samo dobro – tak mi babcia mówi. Lubię swoją babcię, dlatego, że jest bardzo mądra i zawsze ma dużo słodyczów dla nas. W ogóle to rodzina jest bardzo ważna na świecie!”

Patryk, 6 lat

„Dziecko, co ja Ci mogę powiedzieć? Chyba tylko tyle, że to nasze życie ma różne odcienie, nie szczędzi człowiekowi. Ale masz rację, dzięki temu daje krocie lekcji. Taką, którą najbardziej lubię sobie powtarzać, jest lekcja o postrzeganiu. Tak sobie to nazywam. Bo to tak właśnie jest, że wszystko zależy od tego postrzegania. Dla mnie życie jest piękne, bo takim chcę je widzieć i tak sobie je wyjaśniam. Po co doszukiwać się złego i ciągle narzekać? Nie warto. Bo życie oprócz tego, że ma różne odcienie, to jest również za krótkie. Ja wolę dobrze je zapamiętywać niż spisywać na straty Kochana (uśmiech).”

Łucja, 75 lat

„Życie nauczyło mnie bardzo ważniej rzeczy – żeby zawsze walczyć o siebie. Zawsze, bez względu na wszystko, bo nikt inni tego za mnie nie zrobi. Nie wolno bać się wyrażać własnych opinii, okazywać swoich potrzeb. Nie wolno bać się prosić, bo jeśli tego nie zrobisz, niczego nie dostaniesz. Takie proste a zrazem takie trudne. Trzeba odważnie, z podniesioną głową walczyć o swoje. Wtedy rzeczywiście mamy szansę na sukces. W przeciwnym razie mocno się ograniczmy i skazujemy na totalne niespełnienie.”

Kamil, 40 lat

„Trzeba umieć wybaczać… dla siebie i dla innych.”

Gabriela, 55 lat

Oto 12 maleńkich wycinków życiowych doświadczeń ludzi, których być może miniesz kiedyś na swojej drodze. Pod iloma z nich mógłbyś się podpisać? Ile z nich zapisze się w twojej pamięci? Ile w sercu? Na jak długo? Nie wiem, ale pisząc ten artykuł, po raz kolejny zdałam sobie sprawę, że warto otaczać się ludźmi i warto się w nich wsłuchiwać. Bo oprócz tego, że sami uczymy się na własnym przykładzie, prawdziwe ludzkie historie mogą stać się dla nas wyjątkową życiową inspiracją, pięknym i bezcennym drogowskazem. Mogą zwrócić uwagę na coś, czego do tej pory w ogóle nie dostrzegaliśmy. Mogą skłonić do refleksji, przemiany. Mogą rozjaśnić i wyprostować wiele ścieżek, wielu nadać sens. Wystarczy jedynie otworzyć się na drugiego człowieka, poświęcić mu czas i uważnie, krok po kroku, strona po stronie poznawać tę powieść, którą w sobie nosi. Niepowtarzalna to i drogocenna lektura… .

Bibliografia:

  1. Osobiste zapiski wypowiedzi wyżej wymienionych rozmówców.
  2. Portal http://zwierciadlo.pl