Oto krótka historia miłosna. Historia inna niż wszystkie – podszyta wątkami filozoficznymi, motywami psychologicznymi, uzupełniona elementami pozazmysłowymi, dopieszczona bogatą symboliką. Jednocześnie tak bardzo uniwersalna, ukazująca człowieka w obliczu wyzwań współczesnego świata. Anna Jędrych [2014]

„Tamara…” autorstwa Janusza Pilszaka, bo o niej mowa, nie jest kolejną banalną opowieścią o miłości. Jest książką oryginalną i inteligentną. W bardzo atrakcyjny sposób przedstawia sylwetkę współczesnego człowieka, obszar decyzji, wyborów oraz ról społecznych, z jakimi musi się on zmierzyć. Autor posługuje się przy tym bogatą symboliką, nawiązuje do filozofii takich sław, jak Heidegger, Schopenhauer czy Majmonides. Uzupełnia swoją opowieść dodatkowo o komponent psychologiczny i słynne idee C. G. Junga, co czyni lekturę nieco skomplikowaną, wielowątkową, a przez to enigmatyczną i intrygującą dla czytelnika.

 

„Tamara…” przyjmuje formę tytułowych rozmyślań, intymnych dyskusji. Tekst obfituje więc w wewnętrzne monologi, mniej w nim zaś tradycyjnych dialogów toczących się pomiędzy poszczególnymi bohaterami. Autor posługuje się językiem zrozumiałym, swobodnym i odważnym. Pisze o współczesnym społeczeństwie, o seksie, miłości, zazdrości i zagmatwanych relacjach międzyludzkich. Oprawę opowieści stanowi natomiast jej miejsce akcji – Ziemia Święta. Dzięki czemu autor zapoznaje nas z fragmentami tamtejszej historii i kultury, oczarowuje odległymi, egzotycznymi krajobrazami, wplata w całość kuszącą nutę metafizyki. Wszystko to zatrzymuje czytelnika na dłużej, zachęca do chwili kontemplacji i refleksji.

 Polecam „Tamarę…” każdemu współczesnemu człowiekowi. To pozycja nietypowa i bardzo twórcza. To publikacja, która udziela niezapomnianych lekcji, poszerza nasze horyzonty, zapewnia możliwość spojrzenia na aktualne społeczeństwo z pewnej perspektywy. Jednocześnie pobudza wyobraźnię, momentami emocjonuje i podnieca. A wszystko to zawarte w jednej krótkiej historii. Smakowity kąsek dla bystrego czytelnika.