Jak napisać o książce, która już jest legendą? Paweł Górniak, styczeń 2017

Trudno bowiem o lepsze określenie dla „Sztuki kochania” Michaliny Wisłockiej. Książka, która w PRL’u miała więcej sprzedanych egzemplarzy niż trylogia Sienkiewicza, po czterdziestu latach od premiery, doczekała się właśnie kolejnego wznowienia. Jest ono bezpośrednio związane z filmem pod tym samym tytułem, który właśnie wchodzi do kin.

To książka, która rozpoczęła w Polsce rewolucję seksualną. Nikt wcześniej w naszym kraju nie pisał otwarcie o seksualności w sposób tak przystępny i bezpruderyjny. A trzeba pamiętać, że choć mowa o roku 1976, to książka nie traci na aktualności po dziś dzień.

Wisłocka, lekarz, ginekolog i seksuolog opisuje mechanizmy ludzkiego układu płciowego, jego budowę, etapy rozwoju seksualnego oraz tematykę antykoncepcji. To nie jest podręcznik technik seksualnych, ani też książka do biologii. Jest to bez wątpienia pierwsza polska publikacja dotycząca edukacji seksualnej, ujętej rzeczowo, konkretnie i bez wstydu.

Trudno polecać książkę legendę. Po prostu trzeba ją przeczytać i mieć. Jest obowiązkowa. Ilustruje naszą obyczajowość, jest częścią kultury. Zdecydowanie warto!