Kiedy wszelkie życiowe plany upadają, a los przynosi coraz to nowe zmartwienia, poszukaj prawdziwego siebie i zacznij od nowa. „Historia pewnej dziewczyny” Lindsey Kelk zmotywuje i doda odwagi, a przy okazji poprawi nastrój i dostarczy trochę ciepła. Anna Jędrych [2014]

„Historia pewnej dziewczyny” to po prostu historia Tess Brooks – młodej kobiety, która zdawać by się mogło, ma wszystko – wymarzoną pracę w korporacji z perspektywą kuszącej kariery, paczkę najlepszych przyjaciół i misterny plan na resztę swojego życia. Lecz pewnego dnia świat Tess Brooks rozpada się na drobne kawałki, dziewczyna traci pracę, której poświęciła się bez reszty i nadzieję na wielką miłość. Zalicza gigantyczną wpadkę i niemałą kłótnię rodzinną. Zostaje bez środków do życia, pod jednym dachem ze znienawidzoną współlokatorką. Jej uporządkowane dotąd życie zamienia się w chaos. Co wówczas robi zwykle nudna i przewidywalna Tess? Po raz pierwszy od dawna rzuca się w wir spontaniczności, szaleństwa, szybkich i nie do końca przemyślanych decyzji. Podszywa się pod wredną współlokatorkę i wyrusza na luksusowe wakacje… na Hawaje! Tam jako fotograf mody smakuje życia, którego do tej pory nie znała… bez planów, ograniczeń, z nutą szaleństwa.

„Historia pewnej dziewczyny” to książka, która przyciąga już samą okładką – barwną, lekką, zabawną, przywołującą na myśl ciepłe lato, tropikalne wakacje, czas odpoczynku, oddechu od rzeczywistości. Taka też jest cała opowieść. Z jednej strony opisuje moment, w którym tracisz kontrolę nad życiem, a ono wymyka się i wyślizguje z rąk, pozostawiając wewnętrzną pustkę i niepewność. Z drugiej zaś strony cała historia opisana jest w sposób lekki, dowcipny i śmiały, a jej zakończenie pozostawia uśmiech na ustach czytelnika i cichą nadzieję, że po każdej burzy musi wreszcie wzejść słońce.

Polecam! Książkę, pomimo prawie 500 stron, pochłania się w tempie ekspresowym… i to z ogromną przyjemnością. Napisana jest cudownym, lekkim, bardzo zabawnym, a jednocześnie błyskotliwym językiem. Lindsey Kelk dodatkowo uatrakcyjniła lekturę, wplatając w historię Tess liczne nawiązania do szeroko rozumianej popkultury, co z pewnością zachwyci nie jedną czytelniczkę. „Historia pewnej dziewczyny” momentami przypomina słynny „Dziennik Bridget Jones”. Z tego względu szczególnie może przypaść do gustu fankom zwariowanych kobiecych perypetii oraz błyskotliwych i nienudnych komedii romantycznych.

Przygody Tess Brooks rozbudzają w czytelniku dziką ciekawość, dostarczają wielu pozytywnych emocji i uniesień. Z całą mocą potwierdzają, że każdy koniec zapowiada początek czegoś nowego, nieznanego i zarazem pociągającego. Książka idealnie sprawdzi się w okresie wakacyjnym – zarazi specyficznym letnim klimatem, wciągnie w egzotyczny świat, oderwie od monotonnej rzeczywistości. Może zainspiruje do przeżycia wielkiej przygody?! Może pozwoli odkryć prawdziwą tożsamość?! Na pewno odpręży, dostarczy nieprzeciętnej rozrywki i szczerego uśmiechu. Nie wahaj się więc dłużej!