„Bez cukru, proszę” to rozmowy dziennikarki Danuty Kondratowicz z psychoterapeutką, poetką Katarzyną Miller. Rozmowy niebanalne, niełatwe i pochłaniające. Iza Florek [październik 2015]

Książka przybliża życie pani Katarzyny. Opowiada o jej dzieciństwie, o dorastaniu, o pracy, miłości, o tym co dla niej ważne itp. Jednakże jest to niczym tło do tego aby poruszyć tematy istotne aby porozmawiać o życiu. Po co? Po to aby czytelnik miał temat do rozmyślań, aby zreflektował to jak żyje.

Ta lektura jest czymś w rodzaju wsparcia w drodze do akceptacji własnej osoby. Jest napisana prostym i dosadnym językiem. Czytając ją odkrywa się, że to co myślało się na dany temat wcale nie musi takie być, że można inaczej. Po raz kolejny okazuje się, że wszystko jest dużo bardziej wielowymiarowe niż się nam wydaje.

Szczególnie mocno poruszyło mnie zagadnienie starości – starości jako stanu pięknego, spokojnego, satysfakcjonującego. Jeszcze szerzej spojrzałam na miłość i na samo zakochanie dla większości z nas kojarzące się z czym niesamowicie pięknym i romantycznym a przecież to ma też inne odcienie? Znajdziemy też kilka słów o modzie i urodzie. O tym czy tylko rozmiar 36 jest do przyjęcia? Czy możemy też świetnie się czuć nosząc rozmiar XL?

Z uwagi na prawdziwość tej książki, na brak w niej właśnie tytułowego cukru nie jest ona kolejnym poradnikiem jak żyć. Absolutnie nie! Jest czym w rodzaju zobacz jak ja żyję, z czym się musiałam zmierzyć i spójrz na swoje życie, czy jest ci w nim dobrze? Jeśli tak to cudownie a jeśli nie to w końcu odważ się coś zmienić. Spróbuj siebie pokochać.

Tematy poruszane w książce zakorzeniają się w głowie, wciąż się o nich myśli odnosząc je do własnego życia. I to stanowi ogromną wartość tej pozycji.