KRYZYS W RODZINIE- ZAGROŻENIE, CZY SZANSA NA ROZWÓJ?

Od lat psychologowie podkreślają znaczenie rodziny w procesie rozwoju człowieka, zwracając uwagę między innymi na jej ogromny wpływ na kształtowanie się przyszłych postaw społecznych, czy wyznawanych wartości. Mówimy o zjawisku powielania wzorców, naśladownictwie ról, nawyków, czy upodobań rodziców.  Podejmując się rozważań na temat wpływu czynników rodzinnych na to kim stajemy się w dorosłym życiu nie sposób pominąć także wszelkich negatywnych aspektów funkcjonowania w rodzinie rozumianej jako system, złożony ze wzajemnie oddziałujących na siebie jednostek. Szczególnie negatywne konsekwencje przypisujemy konfliktom oraz kryzysom, zakładając że ich pojawienie się nierozerwalnie związane jest wyłącznie z destrukcyjnym wpływem na funkcjonowanie rodziny. Nasuwa się zatem pytanie- czy możliwym jest, aby pojawiające się w życiu rodzinnym trudności, kryzysy, czy wewnętrzne konflikty w ramach podsystemów rodzinnych mogły stanowić źródło pozytywnych wzmocnień i jednocześnie stwarzać rodzinie szansy na dalszy rozwój?

 [ Sylwia Michałowska, marzec 2017 ]

 Przede wszystkim mówiąc o rodzinie jako o systemie przyjmujemy założenie, że jest ona spójną całością złożoną z zespołu elementów, czyli jej członków, którzy w ramach systemu głównego (tj. rodziny) tworzą także mniejsze dwuosobowe grupy, tzw. podsystemy. W większości systemów rodzinnych możemy wyróżnić takie podsystemy jak  mąż -żona, czyli tzw. diada małżeńska, czy  rodzic- dziecko. Ten drugi układ może mieć różne konstelacje, jak np. mąż- córka, żona- córka, mąż-syn, żona- syn itp. Członkowie systemu rodzinnego należą zazwyczaj do różnych podsystemów, w ramach których realizują różne role oraz zadania (np. rola żony w diadzie małżeńskiej i jednocześnie rola matki w relacji matka- syn, czy matka- córka).  Ujmując rodzinę jako system przyjmujemy założenie, że kryzys jednego z jej członków oznacza kryzys całego systemu, tak samo jak konflikt w obrębie jednego podsystemu wywiera wpływ na funkcjonowanie całej rodziny.

Zasadnym wydaje się jednak udzielenie odpowiedzi na jedno z podstawowych pytań: czym właściwie jest kryzys? Z perspektywy psychologicznej o kryzysie mówimy w momencie kiedy wydarzenie (jedno lub wiele) z punktu widzenia danej osoby uznane zostaje za trudne, takie które przekracza, subiektywnie spostrzegane przez jednostkę, możliwości poradzenia sobie.  Kryzys jest zatem reakcją osoby w ramach której pojawić się mogą zaburzenia równowagi psychicznej, czy pogorszenie się funkcjonowania intelektualnego, emocjonalnego a także fizycznego. Wyjątkowość zdarzeń kryzysowych na tle innych zdarzeń mających miejsce w życiu codziennym polega na tym, że zaburza on dotychczasową harmonię, czy cykliczność, wymagając od nas, abyśmy dokonali ponownej oceny naszych możliwości i podjęli nowe działania, czy zrewidowali dotychczasowy sposób myślenia. Naturalnym jest, że nowa sytuacja, zmuszająca do dokonywania trudnych decyzji niesie za sobą wiele zagrożeń. Jednym z nich jest ryzyko poniesienia porażki, a co za tym idzie obniżenia własnej wartości, czy poczucia skuteczności, zburzenie pozytywnego wizerunku w oczach rodziny, przyjaciół, czy znajomych. Często nowe wyzwania niosą za sobą także bardziej mierzalne straty- jak chociażby pogorszenie się warunków socjalno-ekonomicznych rodziny- zmniejszenie się zarobków, zmiana samochodu na starszy model, przeprowadzka do mniejszego mieszkania itd. Dodatkowym obciążeniem w ujęciu systemowym stają się także wszelkie konsekwencje, jaki kryzys jednostki stanowi dla pozostałych jej członków- konflikty z żoną, konieczność zmiany szkoły przez dzieci, rezygnacja z wakacji. Jest jednak także druga strona kryzysu, o której mówimy rzadziej i mniej chętnie, jednocześnie bagatelizując ją.  Są to wszelkiego rodzaju korzyści płynące z pojawienia się trudności, całego procesu ich przezwyciężania i wreszcie- momentu pokonania kryzysu.

Erikson słusznie zauważa, że poradzenie sobie z kryzysem, poprzez pozytywne znalezienie rozwiązań daje człowiekowi (a więc całej rodzinie) szansę na rozwój osobowości oraz zrewidowanie i udoskonalenie dotychczasowego spojrzenia na relacje z samym sobą, z innymi ludźmi oraz z otoczeniem. W jaki sposób człowiek rozwija się w procesie zmagania się z trudnościami? Przede wszystkim konieczność elastycznego dopasowania do zmian niejednokrotnie pozwala nam nie tylko na mobilizację dotychczasowych zasobów, czy umiejętności, ale także na zdobycie nowych. W sytuacji kryzysu rodzinnego nagle może się okazać, że nasza nastoletnia córka jest znakomitą kucharką a mąż potrafi świetnie zorganizowań dzieciom czas. Kryzys stawia nas przed koniecznością dokonywania zmian adaptacyjnych. Dodatkowo pozytywne rozwiązanie kryzysu może doprowadzić do istotnych  zmian w sposobach spostrzegania własnej osoby oraz być cennym źródłem informacji na temat posiadanych przez nas możliwości radzenia sobie.  Użyteczność kryzysów jest niepodważalna, ponieważ to często właśnie one stanowią początek pozytywnych zmian, zwłaszcza w kontekście funkcjonowania rodziny w ujęciu systemowym.

Sytuacją szczególnego kryzysu w systemie rodzinnym, który oparty jest na kryzysie jednostki są kryzysy tożsamości w okresie dorastania. Dorastanie młodego człowieka jest właściwie pasmem intensywnych zmian zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Pojawiają się niemożliwe do ukrycia oznaki dojrzewania płciowego, które nie uchodzą uwadze otoczenia.  Pojawiają się zmiany w sposobie myślenia i przeżywania, a także manifestowania tych myśli i przeżyć.  W przestrzeni rodzinnej pojawiają się też konflikty, które ignorowane, bądź zaognione doprowadzić mogą do kryzysu. Dojrzały emocjonalnie rodzic powinien stanowić wsparcie i ułatwić integrację wewnętrzną oraz wspomóc adaptację młodego człowieka do intensywnych zmian.  Do najważniejszych pytań stawianych w okresie dorastania są pytania dotyczące poczucia własnej tożsamości, czyli próba określenia kim jestem (na poziomie fizycznym, psychicznym, czy emocjonalnym)? Czego pragnę? Co jest dla mnie ważne?  Jaki/ jaka nie chcę być? Pojawiający się w okresie dorastania kryzys dotyczyć może trudności w udzieleniu odpowiedzi na te pytania, czy wręcz sprzeczności w odpowiedzi na poszczególne z nich. Kolejną z przyczyn kryzysu może być chociażby wewnętrzne rozdarcie pomiędzy chęcią uzyskania niezależności a koniecznością podporządkowania się woli rodziców, czy brakiem możliwości samostanowienia o sobie w kwestiach prawnych. Dodatkowo, na każdym etapie dorastania pojawić się może żal za utraconym dzieciństwem, czy niepokój o przyszłość, albo lęk dotyczący możliwości poradzenia sobie w nowych rolach życiowych. Dorastanie jest także okresem, w którym dojrzewający młody człowiek zaczyna zadawać sobie pytania egzystencjalne dotyczące sensu życia, cierpienia i śmierci. Pojawiają się nowe grupy odniesienia, nowe obszary identyfikacji, idole, czy grupy rówieśnicze. Bywają momenty kiedy rodzic czuje się odsunięty od codziennych spraw nastolatka i zaczyna zastanawiać się, czy łącząca ich niegdyś wieź została osłabiona. Wszystkie te sytuacje mogą stanowić źródło kryzysów rodzinnych, których przezwyciężenie stwarza szansę na rozwój nie tylko każdej indywidualności, wchodzącej w skład rodziny, ale także systemu rodzinnego jako spójnej całości.

Niezwykle ciężko udzielać konkretnych wskazówek jak wychowywać, aby stać się lepszym rodzicem, takim który pomaga dziecku przezwyciężać kryzysy i przyczynia się do jego rozwoju. Zapewne przyczyna tkwi właśnie w różnorodności i wyjątkowości każdego z nas, jak i w historii rodziny, jej przeszłych doświadczeniach, symbolach i tradycjach charakterystycznych dla danego systemu. Istnieją jednak proste prawdy dotyczące wychowania, których wykorzystywanie z pewnością przyczynia się do polepszenia jakości relacji rodzinnych. Jedną z nich jest fakt, że wychowanie stanowi proces, którego początek rozpoczyna się wraz z narodzinami dziecka, a nie dopiero wtedy kiedy uznajemy, że młody (kilkuletni) człowiek jest w naszym przekonaniu gotowy na przyswajanie reguł i zasad. Niezwykle ważnym, jeśli nie najważniejszym, obowiązkiem rodzica jest zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa, bo to właśnie ono jest tym, co sprawia, że młody człowiek zyskuje podstawę do budowania poczucia własnej wartości i odwagę do poznawania świata. Nieocenione jest także okazywanie dziecku szacunku, uczenie go szacunku do innych ludzi, bez względu na wiek. Z perspektywy psychologicznej istotne jest jednak nie samo mówienie o szacunku, ale głównie jego okazywanie w życiu codziennym. Kolejnym ważnym elementem jest także dawanie dziecku możliwości na popełnianie błędów, wyrażanie emocji, zwłaszcza takich jak lęk, złość, czy smutek. Niestety coraz częściej zabraniamy innym, a także sobie na okazywanie takich emocji, ucząc tym samym, młodych ludzi, że słabość oraz emocjonalność, skłonność do wzruszeń, są czymś czego należy się wstydzić, z czym należy walczyć. Hamując w dziecku (czy w nastolatku, ale także w dorosłym człowieku) chęć eksponowania własnej emocjonalności na zewnątrz wysyłamy mu sygnał, który mówi- „wrażliwość jest zła, okazywanie uczuć nie jest mile widziane, nie chcemy Twoich emocji”.

W każdej rodzinie zdarzają się kryzysy, konflikty, trudne chwile. Piękno człowieka tkwi w jego niedoskonałości, skłonności do popełniania błędów. Jeśli jednak chcesz, aby Twoja rodzina potrafiła skutecznie radzić sobie z kryzysami, to postaraj się dać im na to wszystko przyzwolenie- wspieraj, oferuj przestrzeń do wyrażania emocji, do złości, smutku i płaczu i nigdy nie zapominaj, że rodzina, to nie tylko suma poszczególnych osobowości, ale także suma wszystkich lekcji, jakie wyciągamy z codziennych małych potknięć i wielkich porażek. Zrozumienie, że kryzysy przytrafiają się wszystkim i często stanowią źródło bardzo cennych informacji o nas samych, daje szansę na pozytywne przewartościowanie trudnych doświadczeń i być może na wyniesienie z nich jeszcze większej wartości niż te, które dałoby nam nieustanne osiąganie sukcesów, czy to zawodowych, czy wychowawczych.

The following two tabs change content below.
Sylwia Michałowska

Sylwia Michałowska

Redaktor Działu Rodzina Studentka psychologii na Uniwersytecie Szczecińskim. Książkoholik i nieposkromiony komentator rzeczywistości. Jej pasją są ludzie. Interesuje się psychologią bliskich związków, seksuologią, rozwojem osobistym oraz psychologią pozytywną. Od zawsze marzyła, by zajrzeć w umysły morderców, ostatecznie zagląda w swój własny. Wierzy, że jeśli zdarzy nam się urodzić bez skrzydeł, to musimy zrobić wszystko by pozwolić im wyrosnąć.