GRANICE KOMFORTU to cykl artykułów poświęconych tematyce radzenia sobie w sytuacjach trudnych. Podczas każdego spotkania zaproszę Cię do wykonania zadania, aby pomóc Ci przejść przez sytuacje stresowe. Lekcje ułożone są w sposób umożliwiający pracę nad sobą. [Anna Cyranka Styczeń 2016].

Podczas poprzedniej lekcji miałeś okazję zdiagnozować obszar, w którym należy dokonać zmiany. Już wiesz, co wymaga naprawy. Sęk w tym, że przywykłeś do takiego stanu rzeczy jaki jest. Nauczyłeś się poruszać w dysharmonijnym środowisku, zaadaptowałeś się do rzeczywistości, w której się obracasz i „w sumie to nie jest aż tak źle”, przyzwyczaiłeś się, że coś stanowi dla Ciebie źródło stresu.

Jeśli podobna myśl pojawiła się przed momentem w Twojej głowie to znaczy, że się boisz. Twój mózg wyczuł Twoją niepewność chęci zmiany (czy jak to zmienię, będzie lepiej? A co, jeśli będzie gorzej?) i podpowiada Ci to, co dla niego wygodne – brak wysiłku, aby wdrażać to co niepewne (po co coś zmieniać skoro przewidywany efekt nie jest pewny?). Nie pozwól, aby ta myśl zdominowała Twoje życie, bo nic się nie zmieni. A Ty – przypominam – chcesz coś zmienić (już to oszacowałeś!).

Zmiana jest czymś nowym, nieznanym więc sama w sobie wiąże się ze stresem.

Halina pracuje w środowisku, w którym nie liczy się człowiek. Kilkukrotnie stała się ofiarą mobbingu i pomówień. Zmiany wdraża się w organizacji bez porozumienia z pracownikami,
a wszelkie próby zmiany stanu rzeczy, kończyły się fiaskiem. Jedynym co sprawia, że pracuje tu od 8 lat, jest możliwość realizacji pasji zawodowych. Lubi to co robi. Chce odejść z firmy, ale obawia się, że w innej będzie jeszcze gorzej i nie będzie mogła się realizować.

Co zrobić, aby przechytrzyć stres? Obejść automatyczny mechanizm związany ze strachem przed zmianą?

Mapa myśli. Weź kartkę i ołówek. Podziel kartkę na 4 równe części. W pierwszej ćwiartce opisz na czym polega problem? W tym miejscu odpowiedz też na pytanie, dlaczego chcę zmienić aktualny stan rzeczy. W drugiej ćwiartce wypisz wszystko to, co możesz zrobić ze stresującą Cię sytuacją. Wybierz rozwiązanie, które wydaje Ci się najlepsze. Jak już to zrobisz, zastanów się co złego może się stać, gdy przystąpisz do wdrożenia swojego pomysłu. Czego tak de facto się obawiasz? (w tym momencie musisz być szczery z samym sobą – tylko wtedy będziesz wstanie przejść przez zmianę). W ostatniej, czwartej ćwiartce wypisz wszystkie te rzeczy, które możesz zyskać niezależnie od tego, czy Twój pomysł na zmianę się powiedzie czy też nie. Innymi słowy, co pozytywnego dla siebie wyciągniesz z tego działania?

Tylko przesunięcie środka ciężkości z tego co negatywne, na to co pozytywne pomoże przejść Wam przez zmiany. Nikt o zdrowych zmysłach nie przystąpi do zmiany myśląc o niej w kategoriach tego co złe (będzie gorzej, nowi ludzie, nowe oczekiwania, inne nawyki, inne godziny pracy). Zawsze zmiana będzie wdrażania niezależnie od tego czy w organizacjach czy w naszym życiu, gdy uwierzymy w jej sens. Gdy zobaczymy pozytywne w gąszczu negatywizmu mózgu. Po co zmieniać pracę? Nowi ludzie, nowe obowiązki, szansa na rozwój innych kompetencji, inne środowisko, perspektywa na lepszą przyszłość.

Dlaczego piszę o zmianie, skoro miało być o radzeniu sobie ze stresem? Żeby móc sobie
z nim poradzić tak naprawdę każdy z nas musi wykonać wysiłek w celu zmiany albo sposobu myślenia albo relacji, albo sposobu reagowania albo związku, albo otoczenia. Żeby móc wykonać to działanie trzeba Twojej wiary w to, że jeśli przyłożysz się do zmiany
i odpowiednio nastroisz, zmienisz sposób reakcji w sytuacjach trudnych.

Wychodząc z tej lekcji zależy mi na tym, aby każdy z Was zapamiętał jedną rzecz: zmiana nie oznacza czegoś gorszego (wręcz przeciwnie – służy polepszeniu sytuacji), a jeśli będziesz miał wewnętrzną motywację do tego, aby zmienić coś w swoim życiu – uwierzysz w to, co dobre w zmianie, to może być tylko lepiej.

Zachęcam wszystkich czytelników do dzielenia się swoimi przemyśleniami odnośnie każdej z nich. Na Wasze komentarze i refleksje czekam pod adresem mailowym ania.cyranka@gmail.com.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZabawy dorosłych
Następny artykułKsiążka: Kobieta dość doskonała
Zbudowały mnie przestrzeń korporacyjna i pasja mentorki. Jestem związana z obszarem HR przeszło 9 lat. Mam na swoim koncie wdrażanie i doskonalenie procesów HR w firmach produkcyjnych i sprzedażowej. Wiem, że tylko organizacje, które przyciągają i zatrzymują wartościowych pracowników sięgną gwiazd. Pomagam im osiągnąć efekt dzięki projektowaniu procesów: rekrutacji, onboardingu (wdrażania ludzi), zarządzania przez cele w oparciu o nowoczesną metodologię. Pokazuję jak wdrażać kulturę empowermentu bez szumnego „wdrażania”, która jest gwarantem sukcesu. Przy tym szkolę i doradzam, bo zależy mi na firmach, w których dobrze się dzieje. Prowadzę bloga Fabryka Zaangażowania. Pokazuję tu jak obudzić MOC w ludziach. Wydobyć z nich to, co na pewno mają – zaangażowanie. Prywatnie jestem żoną i mamą Mateusza i Natalii. To oni inspirują mnie w codziennym działaniu. Podróżuję. Uwielbiam być tam, gdzie jeszcze mnie nie było. Lubię nowe smaki, widoki i ludzi. Co robię w Magazynie Tu i Teraz? Oswajam HR. Pomagam rozłożyć stres na czynniki pierwsze. Dostarczam praktycznych narzędzi, z których samodzielnie możesz korzystać. Jeśli chcesz, abym napisała na interesujący Cię temat – zapraszam do kontaktu. www.fabrykazaangazowania.pl