Zapomniałam, na czym w życiu najbardziej mi zależało. Zorientowałam się, że nie jestem w miejscu, w którym chciałam być. Mam poczucie bezsensu. Zawodu. Niespełnienia. Nie jestem chyba do końca szczęśliwa. O tym, gdzie znaleźć szczęście. Anna Cyranka [Luty 2017]

Budzę się z budzikiem sąsiada. Chwila na orientację. Sobota. Na szczęście. Otwieram okno. Obracam się na drugi bok. Myślę – poleżę sobie jeszcze trochę. Czuję budzącą się wiosnę w powietrzu. Słyszę świergot sikorek. One już jedzą śniadanie. W sumie szkoda czasu na leżenie – prowadzę dialog ze swoimi myślami, pragnieniami i potrzebami. Wstaję. Mam nieodpartą potrzebę przejrzenia poczty mailowej. Służbowej. Łazienka. Śniadanie w samotności. Czarna kawa z podwójną dawką kofeiny. Otwieram drzwi tarasu, żeby poczuć wiosnę raz jeszcze. Jedyne co czuję to zapach spływających pod moją nieobecność maili. Zaczyna padać. Siąpi jak przystało na tę porę roku. Zakupy? Spacer brzegiem rzeki? Książka w wannie? Wizyta u rodziców? Zaplanowanie urlopu? Wygrywa hasło do poczty. Siadam przy biurku. Nalewam sobie czarnej herbaty z cynamonem, pomarańczą i pretekstem, że zajmie mi tylko chwilę. Uspokoję myśli krążące wokół wiadomości i pojadę do biura podróży zarezerwować obiecany sobie rok temu tydzień na Lanzarote. Po dwóch godzinach myślę, już tylko o projekcie, który nie wypalił. Budżecie, który się rozjechał i poniedziałku, który nadejdzie szybciej niż myślę. Zamawiam pizzę. Wyciągam whisky. Przy muzyce radia i z szumem w uszach kończę dzień. Lanzarote nie będzie mi dana tego lata.

Agata wyobrażała sobie swoje życie zupełnie inaczej. Bez nieprzekraczalnych terminów. W otoczeniu ludzi. Wolny czas spędzając nad odkrywaniu nowych zakamarków świata. Tymczasem jedyną stałą, jaką ma wpisaną w swój kalendarz są projekty, spotkania i „młotkowanie”. Na urlopie nie była od dawna. A ostatnią rzeczą, jaką odkryła było włoskie Caorle….7 lat temu, zanim zaczęła pracę w korpo. Z niedoszłym mężem. I znajomymi.

Brzmi znajomo? Nie pamiętasz, gdzie podziały się Twoje marzenia? Myślisz tylko przyszłością i przeszłością zapominając, że teraźniejszość kształtuje to, co będzie jutro? Zapominasz w toku natłoku o tym, co dla Ciebie ważne? Masz wrażenie, że żyjesz wartościami korporacji, swojego przełożonego, koleżanki zza biurka? Czasem masz wrażenie, że nie wiesz, kim jesteś?

Mam propozycję na start. Wróć do swojej wizji.

Propozycja na start – WIZJA!

Wyobraź sobie z dokładnością co do najmniejszych szczegółów swój wymarzony dzień. Taki zarówno z pracą zawodową, codziennymi obowiązkami, jak i przyjemnościami. Jeśli zależy Ci na tym, aby zawrzeć wydarzenia, których nie da się ująć w jednym dniu (wakacje, zajęcia weekendowe) to napisz coś, co na nie wskaże (np.: cieszę się na weekend w górach). Zapisana kartka przyda Ci się podczas kolejnego naszego spotkania.

Odpowiedzi na następujące pytania pozwolą Ci stworzyć wizję wymarzonego dnia*.

  • Gdzie się budzisz? Opisz miejsce.
  • Z kim się budzisz? Nawet jeśli tej osoby nie ma już w łóżku, napisz, kto to jest i jakie są wasze relacje. O której się budzisz i jak się czujesz?
  • Jak wygląda twoje mieszkanie?
  • Kto jeszcze z Tobą mieszka?
  • Jak wyglądasz? Może jesteś szczuplejszy niż obecnie albo wprost przeciwnie. Czy inaczej widzisz siebie w wymarzonym dniu, niż prezentujesz się teraz?
  • Wychodzisz do pracy? Czy może pracujesz z domu? Może w ogóle nie pracujesz zawodowo?
  • Czym się zajmujesz?
  • Po kolei opisz czynności w ciągu dnia.
  • Jeśli ważne są dla Ciebie podróże, hobby i pasje, zaznacz to.
  • Opisz w skrócie, jaką jesteś osobą: pogodną, obowiązkową, odpowiedzialną, dotrzymujesz obietnic, punktualną…napisz tutaj to, co jest dla Ciebie ważne.
  • Napisz też, czym się zajmujesz w aspekcie przyszłości. Jakie są Twoje cele? Nad czym pracujesz?

Pamiętaj o tym, aby wizja był TWOJA – nienasączona oczekiwaniami najbliższych, znajomych. Praca z wizją tego, czego się od swojego życia oczekuje, pomaga zmienić sposób myślenia o sobie w teraźniejszości i przyszłości. O tym jak to zrobić – w przyszłym miesiącu (już wiosennym!).

Literatura:

*Majewska-Opiełka I., Gra o czas. Jak żyć, aby mieć czas na to, co ważne, Poznań 2016.

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKsiążka: SuperBetter
Następny artykułMoc myśli
Zbudowały mnie przestrzeń korporacyjna i pasja mentorki. Jestem związana z obszarem HR przeszło 9 lat. Mam na swoim koncie wdrażanie i doskonalenie procesów HR w firmach produkcyjnych i sprzedażowej. Wiem, że tylko organizacje, które przyciągają i zatrzymują wartościowych pracowników sięgną gwiazd. Pomagam im osiągnąć efekt dzięki projektowaniu procesów: rekrutacji, onboardingu (wdrażania ludzi), zarządzania przez cele w oparciu o nowoczesną metodologię. Pokazuję jak wdrażać kulturę empowermentu bez szumnego „wdrażania”, która jest gwarantem sukcesu. Przy tym szkolę i doradzam, bo zależy mi na firmach, w których dobrze się dzieje. Prowadzę bloga Fabryka Zaangażowania. Pokazuję tu jak obudzić MOC w ludziach. Wydobyć z nich to, co na pewno mają – zaangażowanie. Prywatnie jestem żoną i mamą Mateusza i Natalii. To oni inspirują mnie w codziennym działaniu. Podróżuję. Uwielbiam być tam, gdzie jeszcze mnie nie było. Lubię nowe smaki, widoki i ludzi. Co robię w Magazynie Tu i Teraz? Oswajam HR. Pomagam rozłożyć stres na czynniki pierwsze. Dostarczam praktycznych narzędzi, z których samodzielnie możesz korzystać. Jeśli chcesz, abym napisała na interesujący Cię temat – zapraszam do kontaktu. www.fabrykazaangazowania.pl