Dobre rozstania


drzwRozstania są nieodłączną częścią życia. Na swojej drodze spotykamy wielu ludzi i nie wszyscy pozostaną z nami na zawsze. Dobre rozstania to sztuka, której warto się nauczyć! Monika Szweda [Kwiecień 2014]

Zanim nadejdzie rozstanie…

Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że coś jest nie tak, że ze związkiem dzieje się coś niedobrego. Macie dla siebie coraz mniej czasu, zaczyna brakować Wam tematów do rozmów, przestajecie za sobą tęsknić, a nawet się lubić. Staracie się (bądź jedno z Was się stara) zapobiec rozstaniu, lecz mimo to oddalacie się od siebie. Mówiąc o rozpadzie związku najczęściej mamy na myśli sam akt zerwania wszystkich więzi pomiędzy partnerami. Należy jednak pamiętać, że rozstanie jest ostatnim etapem rozpadu relacji, powolnego wygasania bliskości i oddalania się od siebie. Wiele osób żyje w związku wierząc, że już sam fakt bycia z kimś jest lekiem na samotność czy niskie poczucie własnej wartości. Niestety, związek nie musi być tożsamy z bliskością, gdyż ta wymaga intensywnej pracy i nie jest nam dana raz na zawsze. Miłość jest czymś, o co należy nieustannie zabiegać, pilnując, by łączące partnerów uczucie nie wygasło.  

Nim podejmiesz decyzję o rozstaniu zastanów się czy naprawdę tego chcesz. A może mówienie o rozejściu się jest próbą nastraszenia partnera i wymuszenia na ukochanej osobie określonych zachowań? Przyjrzyj się również swoim uczuciom, by nie pomylić kryzysu w związku z zupełnym rozpadem więzi. I wreszcie: pomyśl czy jesteś gotowa na Wasze rozejście się, czy uporasz się ze wszystkimi jego konsekwencjami. Chodzi tu o skutki psychiczne i materialne. W pierwszym przypadku mowa o takich emocjach jak poczucie porażki, bezsilność, samotność i utrata złudzeń o długim, szczęśliwym życiu. W drugim zaś należy wziąć pod uwagę zobowiązania finansowe wobec partnera np. długi, wspólnie kupione sprzęty, mieszkanie, które razem wynajmowaliście, etc.

I tak się trudno rozstać

Człowiek jest istotą społeczną. By się rozwijać potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi. Jedni pojawiają się w naszym życiu na dłużej, drudzy znikają z niego prawie niezauważalnie.

Wchodząc w związek narzeczeński czy małżeński rzadko bierzemy pod uwagę to, że może nie być to relacja na całe życie. Ślubujemy sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską wierząc, że nikt i nic nas nie rozdzieli. Wiemy wprawdzie, że wiele związków się rozpada, że ludzie się rozstają, lecz jednocześnie jesteśmy przekonani, że nam nic takiego się nie przytrafi. Toksyczni partnerzy, źle ulokowane uczucia czy złamane serce to problemy, które nie staną się naszym udziałem.

W świecie cukierkowej miłości aż po grób rozstania nie mają racji bytu, bo ludzie nigdy nie przestają darzyć się uczuciem. Tymczasem zdarza się, że miłość wygasa, a romantyczne uniesienia przegrywają w starciu z codziennym życiem. Nieadekwatny do rzeczywistości obraz relacji międzyludzkich przypomina delikatny kwiat, który może przetrwać jedynie w cieplarnianych warunkach.

Ludzie bardzo często odwlekają moment, w którym poinformują ukochaną osobę o odejściu. Liczą, że wydarzy się coś, co zmieni obecny stan rzeczy, wierzą, że wszystko się jeszcze ułoży. Wydaje im się, że związek da się uratować, że przyjdzie taki moment, w którym gasnące uczucie wybuchnie ze zdwojoną siłą. Niektórzy „odkładają” rozstanie na później licząc, że druga osoba podejmie za nich trudną decyzję, zwalniając ich tym samym z odpowiedzialności za rozpad relacji.

Czy rozstanie zawsze boli?

pocia

Zakończeniu związku towarzyszą różne emocje, w zależności od tego, dlaczego dochodzi do rozpadu relacji i okoliczności rozejścia się partnerów. Prędzej czy później każdemu z nas przyjdzie pożegnać kogoś, kogo kocha czy też pozwolić odejść osobie, którą nadal darzy  uczuciem. Nie jest to proste, stąd też rozstanie jest zazwyczaj niezwykle stresującym przeżyciem. Wiąże się to z faktem wyjścia poza bezpieczny świat związku i zmierzenia się z nieznanym. Rozejście się z partnerem oznacza konieczność nie tylko pogodzenia się z rozpadem często długoletniej relacji, lecz również ponownego nauczenia się bycia ze sobą samym. Rozstanie wiąże się ze zburzeniem dotychczasowego porządku i próbą wypracowania nowego. Będąc w związku przyzwyczajamy się do ukochanej osoby, poznajemy jej nawyki i słabostki, uczymy się kompromisu i życia z drugim człowiekiem. Rozstanie to podjęcie ryzyka związanego z ponownym „oswajaniem” samotności i próbą wypełnienia czymś pustki, która pojawiła się w naszym życiu. Jako ludzie mamy tendencję do samooszukiwania się i przedłużania tego, co nieuniknione. Cenimy sobie poczucie bezpieczeństwa, które daje związek, stąd też nawet jeśli zdajemy sobie sprawę z tego, że z tej relacji nic już nie będzie, sztucznie ją podtrzymujemy. Boimy się zarówno samego rozstania, jak i późniejszej samotności. Dla wielu ludzi rozejście się z partnerem to życiowa porażka, dowód na to, że coś jest z nimi nie tak, że nie zasługują na miłość. Tymczasem podjęcie decyzji o zakończeniu związku to wyraz ogromnej siły i dojrzałości, to danie sobie szansy na przeżycie czegoś nowego i pięknego. Rozstanie jest również wyrazem szacunku w stosunku do siebie i partnera. Chodzi tu o fakt, że mamy odwagę przyznać, że nasz związek się zmienił, że we wcześniej satysfakcjonującej relacji coś się bezpowrotnie skończyło. Nie można uszczęśliwić kogoś, kogo się nie kocha, stąd też nie należy zmuszać się do miłości czy liczyć na to, że uczucie powróci. Pozostanie z kimś z lęku przed samotnością czy w obawie przed tym, jak druga osoba zareaguje na wiadomość o rozstaniu, to najlepszy sposób na to, by się unieszczęśliwić.

Zostać czy się rozstać?

Ludzie rozstają się z różnych powodów: niezgodności charakterów, innych priorytetów, nienawiści, chorobliwej zazdrości, braku pożycia, przemocy fizycznej, bądź psychicznej, etc.  Emocje są złym doradcą, stąd też decyzję o rozstaniu należy podjąć możliwie „na spokojnie”. Warto również pamiętać, iż to z kim dzielimy życie powinno być naszą suwerenną decyzją. Rady innych, nawet najbardziej życzliwych nam osób, warto traktować z należytym dystansem bowiem nigdy nie wiedzą oni o naszym związku wszystkiego. Ponadto, pojęcie satysfakcjonującego czy dobrego związku jest niezwykle subiektywne, co wiąże się z tym, że każdy z nas ma inne oczekiwania w stosunku do takiej relacji. Decyzja o rozstaniu powinna zostać podjęta świadomie i dobrowolnie z uwzględnieniem konsekwencji takiego czynu. Jeśli jesteśmy przekonani, że chcemy zakończyć związek, to wówczas musimy poinformować o swoim postanowieniu partnera. Niestety nie istnieje uniwersalna odpowiedź na pytanie, jak się rozstać. Z pewnością jest to o wiele łatwiejsze, gdy uczucie wygasło z obu stron. Jeśli jednak druga osoba wciąż kocha, to wówczas trudno będzie jej pogodzić się z rozpadem relacji.

serO zakończeniu związku najlepiej jest poinformować partnera osobiście. Napisanie smsa, zakomunikowanie mu tego na portalu społecznościowym czy też za pośrednictwem osób trzecich to zachowanie pozbawione klasy i dojrzałości. Partner, którego decydujemy się zostawić zasługuje na poświęcenie mu czasu i uwagi, zasługuje na szczerą rozmowę w cztery oczy. Równie istotne jest miejsce spotkania. Najlepiej jest wybrać takie, które z niczym się Wam nie kojarzy i w żaden sposób nie wiąże się z zakańczaną właśnie znajomością. Miejsce rozstania powinno być nie tylko emocjonalnie dla Was obojętne, lecz również na tyle kameralne, by możliwe było przeprowadzenie w nim spokojnej rozmowy.

Wbrew pozorom rozstanie jest trudne dla obu stron.  Jeśli to Ty zostałaś porzucona to:

  1. Postaraj się przyjąć to spokojnie. Zastanów się, jaki był Wasz związek przez ostatnie miesiące i czy możesz nazwać go zdrową i satysfakcjonującą relacją. Bądź szczera wobec siebie, nie tłumacz się przed sobą, nie usprawiedliwiaj partnera, nie lukruj rzeczywistości.
  2. Nie szukaj winy w sobie. Związek to relacja tworzona przez dwoje ludzi i to oni ponoszą odpowiedzialność za jego rozpad. Wina NIGDY nie leży tylko po jednej ze stron. Nie wmawiaj sobie, że gdybyś była młodsza, ładniejsza, bardziej cierpliwa i wyrozumiała, to wówczas wszystko skończyłoby się inaczej. Nie da się kochać za dwoje – jeśli Twój partner nie był w stanie pokochać Cię tak, jak na to zasługujesz poczekaj na kogoś, kto doceni Ciebie i Twoją miłość.
  3. Nie błagaj. Skamląca istota może być ujmująca tylko wtedy, jeśli mówimy o piesku czy kotku, który patrzy nam błagalnie w oczy. Człowiek proszący o miłość, trzymający się kurczowo nieistniejącej już relacji może budzić współczucie i swoją postawą odwlec decyzję o rozstaniu. Nim jednak zaczniesz za wszystko przepraszać i błagać o obecność zastanów się czy chcesz, by ktoś był z Tobą z litości.
  4. Pozwól mu odejść… także z własnych myśli. Nie rozpamiętuj w nieskończoność tego, co się stało, nie wpatruj się we wspólne zdjęcia, nie słuchaj piosenek, których słuchaliście razem. Pogódź się z tym, że jego nie ma już w Twoim życiu.
  5. Nie idealizuj partnera. Z czasem zaczynamy pamiętać tylko dobre chwile. Nie wmawiaj sobie, że ukochany był chodzącym ideałem. Przypomnij sobie wszystko, co Cię w nim irytowało, możesz nawet sporządzić listę jego wad.
  6. Daj sobie czas. Zaakceptuj uczucia, które Ci towarzyszą, nie udawaj, że rozstanie Cię nie obeszło. Nie tłum w sobie emocji, lecz pozwól sobie na przeżycie całego bólu, który wiąże się z rozstaniem. Bądź świadoma siebie i swoich uczuć, obserwuj je i naucz się sobie z nimi radzić.
  7. Nie szukaj „wypełniaczy”. Jedną z konsekwencji rozstania jest mnóstwo wolnego czasu, z którym nagle nie wiemy, co zrobić. Ten wcześniej spędzany we dwoje musimy teraz sami jakoś „zagospodarować”. Warto jednak robić to z głową, gdyż rzucenie się w wir imprez czy też w ramiona nowego partnera mogą okazać się pomocne jedynie na krótką metę. Ukojenia nie przyniesie nam również ucieczka w pracę, bądź w używki.
  8. Skup się na sobie! Zastanów się nad tym, co zawsze chciałaś zrobić, a na co brakowało Ci czasu. Zajmij się sobą, rozwijaj swoje pasje, oddaj się małym przyjemnościom.

kajdNie bądźmy emocjonalnymi masochistami. Nauczymy się kończyć te relacje, które nam szkodzą i sprawiają, że stajemy się takimi ludźmi, jakimi nigdy nie chcieliśmy być. Nie bądźmy z osobą, z którą życie przypomina „mieszkanie na wulkanie”. Pamiętajmy, że lepsza jest świadoma samotność od emocjonalnie pustego związku. Nie zadowalajmy się namiastką uczucia, nie żyjmy na pół gwizdka. Nie bójmy się pożegnać złudzeń i przyznać, że tym razem nie była to miłość na całe życie. Rozstanie nie jest końcem świata i nie musi oznaczać samotności, a życie w pojedynkę może być równie satysfakcjonujące, co spędzanie czasu we dwoje.

Nowy początek

Rozstania wpisane są w relacje międzyludzkie. Chociaż obiektywnie należą do najbardziej stresujących wydarzeń w życiu człowieka, to warto pamiętać, że mogą okazać się najlepszą decyzją, jaką kiedykolwiek podjęliśmy. To one uczą nas bycia ze sobą i skłaniają do zainwestowania w siebie. Mogą stać się pretekstem do odnowienia relacji z przyjaciółmi i poznania nowych ludzi, do odkurzenia zapomnianych pasji, których partner nie podzielał.  Rozstania uczą nas również współżycia z innymi ludźmi, podejmowania trudnych decyzji i zaakceptowania tego, na co nie mamy już wpływu. Stąd też na zakończenie związku warto spojrzeć w kategoriach życiowej lekcji i fascynującej wyprawy w nieznane. To właśnie rozstanie umożliwia nam podróż w głąb siebie, zastanowienie się nad tym kim jesteśmy i czego pragniemy.  Jeśli to Ty podjęłaś decyzję o rozstaniu, to zaufaj swojemu wyborowi. 

Zakończenie związku to pozytywna forma egoizmu, do której mamy pełne prawo.  Nie rozpamiętuj tego, co minione, lecz spójrz w przyszłość, OBUDŹ SIĘ i zacznij żyć. Poszukaj motywacji, radości i nowej drogi, stwórz siebie na nowo. Pamiętaj, że nie masz wpływu na przeszłość, lecz teraźniejszość i przyszłość należą do Ciebie. Pozwól sobie na nowy początek, zaproś to, co niepewne i nieznane do swojego życia. Zaryzykuj, baw się i otwórz się na nowe doświadczenia. Chociaż czas po rozstaniu nie jest łatwy, to jak będzie wyglądał zależy tylko od Ciebie. Zrób z nim coś dobrego i pięknego, zadbaj o siebie i zaopiekuj się sobą. Pozwól wyjść na zewnątrz tej rozgniewanej i przestraszonej dziewczynce, którą teraz jesteś. Powiedz jej, że wszystko będzie dobrze, że jest silniejsza niż myśli. Nie rób niczego na siłę. Zamiast rozpaczliwie próbować wypełnić czymś swoje życie pokochaj je takim, jakie jest. Istotna jest tu zmiana myślenia. Zamiast wmawiać sobie, że nie zasługujesz na miłość i że już zawsze będziesz sama powtarzaj sobie, że prędzej czy później spotkasz wartościowego mężczyznę.  Ale najpierw… obdarz siebie miłością. Bądź dla siebie dobra, wyrozumiała i troskliwa. Postaraj się każdego dnia zrobić coś tylko dla siebie. Trenuj radość i uśmiech, aż wejdą Ci w krew!

The following two tabs change content below.

Monika Szweda

Ostatnie wpisy Monika Szweda (zobacz wszystkie)