Często pojawia się niespodziewanie. Osoba, która na co dzień była wesoła i pełna optymizmu, nagle zaczyna przygasać. Widzisz, że coś jest nie tak, że może stało się coś złego, ale początkowo nie umiesz powiedzieć co jest przyczyną zmiany zachowania. To może się zdarzyć każdemu, a jest szczególnie dotkliwe jeśli dotyczy najbliższych Ci osób: męża lub żony, rodziców, dzieci, bliskich przyjaciół. Taka osoba stopniowo zaczyna wycofywać się z aktywnego życia i traci zainteresowanie codziennymi sprawami. Zwykłe rutynowe  czynności zaczynają sprawiać jej coraz większą trudność i nagle wszystko zaczyna ją przerastać. Nie ma na nic ochoty, czuje się coraz słabsza, coraz bardziej bezsilna. Zmusza się, żeby wstać z lóżka, chociaż sama już nie wie po co – nagle wszystko traci swój sens. Chciałaby uciec przed całym światem. Uciec przed życiem. Tak może wyglądać rozwijająca się depresja. Co możemy zrobić jeśli ktoś bliski w rodzinie zaczyna chorować? Jak możemy mu pomoc wrócić do zdrowia i normalnego funkcjonowania? Jak rozmawiać z osobą w depresji, a czego powinniśmy unikać? Anna Obrzut [Maj 2014]

Jeżeli ktoś z naszych najbliższych zaczyna chorować, wtedy często czujemy się bezsilni. Choroba wpływa nie tylko na osobę w depresji, ale także na całe jej najbliższe otoczenie, a w szczególności na rodzinę. Czasami trudno nam zrozumieć to co się dzieje z naszym bliskim. Dlaczego osoba, z którą do tej pory nie było problemów, nagle zaczyna zamykać się w sobie,  jest coraz bardziej smutna i zaczyna zaniedbywać codzienne obowiązki. Jeżeli choroba zaczyna się po jakimś silnie stresującym wydarzeniu, często łatwiej jest nam zrozumieć chorego. Bywa, jednak że depresja rozwija się powoli, zaczyna się, mimo, że trudno wskazać wydarzenie, które mogło się do tego przyczynić. Pozornie taka osoba może mieć wszystko, szczęśliwą rodzinę, pracę, dzieci. A jednak coś zaczyna się dziać i często jest to dla najbliższych niespodziewany cios.Jeżeli osoba, która do tej pory dobrze funkcjonowała, nagle zaczyna nam sygnalizować, że coś jest nie tak, często w pierwszym odruchu jesteśmy skłonni bagatelizować sytuację. Pomimo, że początkowo możemy słuchać osobę z zainteresowaniem i próbować coś poradzić, to jeśli ten stan zaczyna się przedłużać, a nic się nie zmienia, możemy zacząć odczuwać złość i irytację. Szczególnie kiedy wszystkie obowiązki zaczynają spadać na nas, a bliska osoba zaczyna powoli wycofywać się z życia. Mogą się wtedy pojawić sugestie typu: „weź się w końcu w garść”, „o co Ci chodzi, przecież nic się złego nie dzieje”. Przykładowo kiedy rodzice zauważają, że ich dziecko zaczyna zaniedbywać obowiązki w szkole, coraz więcej czasu spędza samemu w pokoju, śpi przez większą część dnia, często mogą stwierdzać: „jesteś po prostu leniwy, nic Ci się nie chce, weź się za siebie i przestań wymyślać”. Czasami możemy nie zdawać sobie sprawy, że to co się zaczyna dziać z drugą osobą staje się już chorobą. Czasami osoba z depresją mówi wprost, że coś złego się z nią dzieje, często jednak może nie dzielić się przeżywanymi trudnościami. Dopiero po jakimś czasie zauważamy, że jej zachowanie się zmienia: jest ciągle smutna, traci apetyt, ogrania ją senność, nie ma na nic ochoty. Jeżeli bagatelizujemy stan chorego, każemy wziąć mu się w garść i zmuszamy do aktywności i normalnego funkcjonowania, nie biorąc pod uwagę, że depresja jest chorobą i nie wynika ze złej woli chorującego, to zamiast pomóc, skutecznie pogłębiamy uczucie bezsilności u takiej osoby.

Łatwiej jest nam zrozumieć choroby somatyczne. Wiemy, że jeżeli ktoś ma cukrzycę lub podobne problemy, musi zażywać lekarstwa, żeby utrzymać zdrowie. Jesteśmy bardziej wyrozumiali jeśli wiemy, że ktoś choruje np. na serce i musi się oszczędzać. Kiedy jednak choruje nie ciało, a umysł – kiedy pozornie zdrowa osoba, nagle nie chce wstać z łóżka,  czuje coraz mniej chęci do życia, i zaniedbuje swoje obowiązki, często trudno nam jest to zaakceptować. A jednak depresja jest chorobą, która może poważnie zakłócać funkcjonowanie chorego.Jeżeli widzimy, że bliska osoba zaczyna zachowywać się niepokojąco i podejrzewamy, że może się to wiązać z depresją, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Wizyta u psychologa, mimo, że pomocna, może okazać się nie wystarczająca. Niekiedy konieczne jest leczenie farmakologiczne i w takich wypadkach najlepiej skonsultować się z lekarzem psychiatrą – do którego można zapisać chorego bez skierowania. Pamiętajmy, że depresja jest chorobą i nie leczona może się pogłębiać. Ważne, żeby udzielić choremu wsparcia. Nie wyśmiewać i nie bagatelizować jego trudności, bo to może pogorszyć jego stan. Dajmy odczuć bliskiej osobie, że martwimy się o nią, że zależy nam na jej zdrowiu. Wsparcie ze strony bliskich jest bardzo ważne w każdej chorobie, ale szczególnie w depresji, kiedy osoba chora czuje się bezsilna i przygnębiona. Powiedzmy, że widzimy, że cierpi, że coś jest nie tak. Nie udawajmy, że wszystko jest w porządku, jeżeli wyraźnie widać, że osoba nie funkcjonuje tak jak dawniej. Spróbujmy porozmawiać otwarcie. Ważne, żeby osoba wiedziała, że może na nas liczyć, że chcemy pomóc. Nie oceniajmy i nie krytykujmy zachowania. Bądźmy cierpliwi wobec trudności chorego. Należy zapewnić osobę, że mimo, że teraz choruje i jest jej ciężko to sytuacja może się zmienić. Depresja jest chorobą, jednak jak najbardziej można ją wyleczyć. Trzeba wpajać choremu myśl, że przeżywane przez niego trudności, mogą minąć przy odpowiednim zaangażowaniu w leczenie. Zachęcajmy chorego do otwartości i do mówienia o tym jak się czuje. Nie zniechęcajmy się jeśli początkowo nie widać poprawy. Często wychodzenie z depresji wymaga czasu. Ważne, żeby być blisko chorego, żeby wiedział, że jesteśmy obok i że nie jest sam ze swoim problemem. Czasami zdarza się, że chory nie chce się leczyć. Wtedy ważna jest rozmowa i przekonanie, że leczenie często jest jedynym sposobem na to, żeby poprawić sytuację chorego. Trzeba zachęcać do podjęcia leczenia i w początkowych jego fazach kontrolować, czy chory stosuje się do zaleceń lekarza, czy regularnie zażywa leki. Pamiętajmy, że leków nie można odstawiać na własne życzenie, bez konsultacji z lekarzem, bo grozi to pogłębieniem się choroby. Jeżeli chory odczuwa jakieś skutki uboczne związane z danym lekarstwem, należy pilnie skonsultować się z lekarzem, aby ewentualnie zmienić przyjmowane leki. Często zdarza się  że zarówno chory jak i jego rodzina obawiają się przyjmowania lekarstw. Pamiętajmy jednak, że czasami jest to konieczne. Nie należy zniechęcać chorego do przyjmowania lekarstw – co często dzieje się w dobrej wierze: „po co Ci te leki, dasz sobie rade sam”. Niestety nie zawsze jest to możliwe i jeżeli depresja jest nasilona, leczenie farmakologiczne jest tutaj konieczne.

Trzeba pamiętać, że nie możemy wymagać od osoby chorej, aby funkcjonowała tak samo jak przed zachorowaniem. Nie stawiajmy żądań typu: „musisz”.  Jeżeli ktoś odczuwa silny lęk i przygnębienie, wyjście z domu i zapłacenie rachunków może się okazać bardzo trudne. Pamiętajmy, że często nawet najprostsze czynności takie jak wstanie z łóżka, umycie się, mogą być dla osoby chorej dużym wyzwaniem. Doceniajmy nawet drobne czynności jakie wykona chory. Spróbujmy się wczuć we sytuację chorego. Pamiętajmy, ze to co przeżywa jest dla niego realną trudnością. Można zachęcać do aktywności, ale wszelkie próby zmuszania do wyjścia np. ze znajomymi do kina, mogą okazać się bardziej utrudnieniem niż pomocą. Pamiętajmy, że oczekiwanie, że ktoś się zmusi do wyjścia z domu i dzięki temu poprawi mu się nastrój, zwykle nie daje rezultatów. Dlatego możemy proponować, ale nie zmuszajmy chorego, aby robił coś na siłę, wbrew sobie. Dopasujmy także propozycje aktywności do jego aktualnych sił i możliwości.Niekiedy w przypadku depresji zaczynają pojawiać się myśli samobójcze. Często obawiamy się zapytać wprost czy takie myśli u chorego występują. Boimy się poruszać tego tematu, bo nie chcemy chorego sprowokować. Jednak najczęściej taka rozmowa pozwala choremu na uzewnętrznienie swoich myśli i uczuć, dzięki temu czuje, że może być otwarty i szczery i niekiedy rozmowa o takich myślach może zmniejszać ryzyko wystąpienia prób samobójczych. Pamiętajmy, że jeśli takie myśli się pojawiają u chorego, nie możemy tego zbagatelizować. Konieczna jest rozmowa z lekarzem psychiatrą, który prowadzi leczenie.

Ważne, aby rodzina chorego, zdawała sobie sprawę czym jest depresja, jak się objawia, na co trzeba zwracać uwagę, żeby wychwycić pogorszenie się stanu zdrowia lub ewentualne nawroty choroby. Im więcej wiemy na temat tej choroby, tym większym wsparciem możemy być dla chorujących bliskich. Warto przeczytać artykuły lub książki na temat depresji, aby dowiedzieć się więcej. Jeżeli nie wiemy jak jeszcze możemy pomóc choremu, lub sami czujemy się przeciążeni sytuacją, warto poszukać wsparcia z zewnątrz czy też skonsultować nasze wątpliwości z lekarzem lub psychologiem. Nie traktujmy depresji jako słabości charakteru, lenistwa, złej woli czy chęci zrobienia na złość. Pamiętajmy, ze to choroba jak każda inna. Wymaga wsparcia, ze strony rodziny i lekarza, bo często chory nie jest w stanie sam sobie pomóc. Postarajmy się zrozumieć, że w takiej sytuacji jesteśmy bardzo potrzebni naszym bliskim. Wspólnymi siłami i przy wdrożeniu odpowiedniego leczenia, możemy skutecznie poradzić sobie z problemem depresji i przywrócić zdrowie i dobre funkcjonowanie najbliższym.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułII Ogólnopolska Interdyscyplinarna Konferencja Kół Naukowych "Człowiek w sytuacji stresowej”
Następny artykułFilm: Import/Export
Psycholog o specjalności z psychologii klinicznej i osobowości oraz psychologii wychowawczej z psychoprofilaktyką. Ukończyła socjoterapię dzieci i młodzieży oraz przygotowanie pedagogiczne. Prowadzi zajęcia grupowe oraz konsultacje indywidualne. Interesuje się szeroko pojętym rozwojem osobistym. Pasjami czyta książki. Najlepiej relaksuje się przy muzyce.