Daleko czy blisko?

Dystans nie jedno ma imię. Możemy dystanse pokonywać, możemy mieć dystans do siebie lub do innych. W dzisiejszych czasach ważne jest, żeby mieć dystans do rzeczywistości, nie pozostając oczywiście biernym. Musimy wypracować, jaka odległość od danego wydarzenia, jest dla nas bezpieczna. [Justyna Zybura-Leszczak, kwiecień 2016]

Wielkanoc spędziłam u swojej mamy. Święta minęły spokojnie i miło. W Poniedziałek Wielkanocny wszyscy chodzili mokrzy. A we wtorek przyszli Świadkowie Jehowy. Jak zwykle zapraszając nas do siebie. Dzień po Świętach. Dla mnie wyglądało to jakby chcieli wykorzystać moment – jesteś niezadowolony ze świąt? Dołącz do nas, a nie pożałujesz. Ja jestem tolerancyjna pod różnymi względami. Religię innych szanuję. Jednak ta forma przekonywania kogoś do swojego wyznania mnie nie przekonuje. Jeśli zechcę zmienić religię, zrobię to sama, wtedy kiedy chcę i jak chcę. A przychodzenie dzień po Świętach, kiedy jeszcze człowiek ma w głowie symbolikę tego, co to Święto niesie jest już zbyt nachalne. Bo religia to nie produkt, który możemy sprzedawać po domach jak domokrążcy.

Trzymając się tematu religii, ostatnio wielkie oburzenie wywołał gest Papieża Franciszka. Otóż postanowił obmyć stopy uchodźcom. Czyli w mniemaniu wielu ludzi – terrorystom. Zostało to odebrane tak, jakby Papież terroryzm popierał. Dlaczego ktoś przypisuje aż tak wielką moc Papieżowi? On nie jest od dzielenia ludzi na dobrych i złych. On nie może wybierać kogo popierać a kogo nie. Dla niego wszyscy są równi. Ja jego czyn popieram, ale inni ludzie nie byli już tak łaskawi. Zapętleni w swojej nienawiści i krótkowzroczności pisali komentarze „ja się z Kościoła wypisuję”, „zbezcześcił Wielki Czwartek”. To tylko pokazuje, jak miłosierni są i jak głęboka jest ich wiara, która powinna być niezłomna nawet w chwili wystawienia na próbę. Dlaczego Ci ludzie tak się oburzają? Dlaczego nie chcą popatrzeć na to z innej perspektywy?

Podobnie rzecz ma się z aborcją, o której teraz tak głośno. Ktoś chce za nas decydować, za nas kobiety, czy możemy zrobić aborcję, czy nie. Dlatego niektóre z nas wychodzą na ulicę i się buntują. Inne zaś uważają, że nowa ustawa jest słuszna. A ja się zastanawiam, po co ten cały szum i spektakl? Dlaczego tak emocjonalnie reagujemy na polityczne prowokacje? Dlaczego nie ma dialogu, tylko od razu bunt i agresja. Dlaczego jakaś pani w Kościele nie może uszanować innych wiernych i urządza sceny? Po co przyszła?

Jeśli chodzi o politykę, to to, co się obecnie dzieje jest straszne. Straszniejsze jest jednak to, że podział polityczny wchodzi nam do domów. Poruszenie tematu polityki przy świątecznym stole wiąże się z kłótnią, a nawet zerwaniu rodzinnych kontaktów. Nawet wśród samych polityków, zdarzają się sytuacje, gdzie rodzeństwo jest przeciwko sobie. Po co się tak angażować? Po co grać w tę grę. Rodzina nie powinna być poligonem do rozstrzygania tych kontrowersyjnych politycznych dywagacji. Dlaczego w takiej sytuacji nie możemy użyć rozumu i być ponad to?

I jak się na to wszystko codziennie patrzę, to cieszę się, że życie uzbroiło mnie w duże pokłady dystansu. Że mogę na spokojnie to wszystko analizować. Że nie podejmuję od razu decyzji, których będę później żałowała. Bo dystans właśnie w takich sytuacjach jest ważny. Żebyśmy się od razu nie pozabijali. Żebyśmy mogli spojrzeć na te sytuacje z pewnej odległości, na zimno i wtedy się wypowiedzieli lub podjęli decyzję. Bo żyjemy w czasach niespokojnych, pełnych wojen, konfliktów, nienawiści i chaosu. I ruszanie przed szereg z sączącą się z ust nienawiścią jeszcze nikomu nic dobrego nie przyniosło. Życzę Wam więcej dystansu do otaczającej nas rzeczywistości.

The following two tabs change content below.
Justyna Zybura-Leszczak

Justyna Zybura-Leszczak

Psychoterapeutka i blogerka. Z wykształcenia pedagog resocjalizacyjny. Kurs psychoterapii i staż odbyła w Szpitalu im. dr J. Babińskiego. Prowadzi własny gabinet w Krakowie. Swoje przemyślenia na temat ludzkiej psychiki i otaczającego świata zamieszcza na blogu www.psychozapiski.com. Uwielbia filmy, podróże i koty. zyburaleszczak@gmail.com
Justyna Zybura-Leszczak

Ostatnie wpisy Justyna Zybura-Leszczak (zobacz wszystkie)