Dobrowolny, na rzecz innych, bezpłatny i świadomy… a do tego inspirujący, rozwijający i potrzebny. Voluntarius, czyli wolontariat. Czym jest z psychologicznego punktu widzenia? Jakie korzyści za sobą niesie? Kiedy warto się w niego zaangażować?

Zapewne wszyscy z nas spotkali się z pojęciem wolontariatu. Znaczenie takiego działania wydaje się nam nie tylko dobrze znane, ale także oczywiste. „Bezinteresowna pomoc na rzecz innych, niespokrewnionych z nami ludzi”- mówimy. Z psychologicznego punktu widzenia wolontariat jest jednak nie tylko konkretną aktywnością, czy działaniem, ale także zestawem wartości motywujących do tych działań i w jakiś sposób zarządzających nimi.

Działania wolontariackie, choć z założenia nie mają na celu przynoszenia wolontariuszowi korzyści, to zdecydowanie przyczyniają się do zwiększenia jego psychicznego dobrostanu, o ile tylko realizowane są w oparciu o właściwą motywację i w adekwatny sposób. Mówiąc jasno- co nam daje wolontariat?

Systematyczne działania w wolontariacie niezaprzeczalnie przyczyniają się do rozwoju osobistego przede wszystkim z uwagi na fakt, że pozwalają na wzrost szeroko pojętej zaradności życiowej oraz tzw. proaktywności. Wolontariat wpływa także na rozwój wewnątrzsterowności, która odpowiada za to, czy człowiek jest w stanie zaufać własnym sądom, przez co potrafi samodzielnie podejmować decyzje. Działania wolontariackie zazwyczaj pozwalają ich realizatorom na ujrzenie konkretnego rezultatu, a to przyczynia się do zwiększenia przekonania o posiadaniu kontroli. Poczucie kontroli, które po latach wolontariatu wykształci się w danym człowieku ma szansę zaprocentować zwiększonym zaufaniem wobec własnych umiejętności, możliwości poradzenia sobie w sytuacjach trudnych. Działania pomocowe zwiększają też zasób praktycznych strategii radzenia sobie ze stresem.(m.in. dzięki obserwacji, w jaki sposób radzą sobie z nim inni).

W kontekście społecznym działania pomocowe przede wszystkim pozwalają pozbyć się stereotypowych przekonań, dają poczucie użyteczności społecznej oraz stanowią ogromny zasób w tworzeniu tzw. sieci kontaktów. Działanie w zorganizowanych akcjach wolontariackich dodatkowo wzmacnia poczcie więzi z innymi ludźmi, a także podmiotowości i wartości drugiego człowieka. Nie da się zaprzeczyć, że wolontariat pomaga otworzyć się na to, co do tej pory wydawało się obce, trudne, czy niezrozumiałe. Jednak tym, co wydaje się być kluczowe w kontekście rozwoju człowieka- wolontariusza jest stopniowe rozwijanie i pogłębianie empatii, co w konsekwencji staje się zasobem konkretnej jednostki wpływając między innymi na jej towarzyską atrakcyjność.

Amerykański psycholog, jeden z kluczowych badaczy poczucia szczęścia- Martin Seligman- wskazuje na poczucie sensowności, jako jeden z trzech podstawowych składników szczęścia (obok przyjemności i dobra). Wolontariat jest niepodważalnym źródłem poczucia sensu, między innymi dlatego, że często wiąże się z wdzięcznością, jaką obdarzają nas inni ludzie, a także z mierzalnym rezultatem (np. odnowiony dom starszej, samotnej pani). To, co jest równie ważne to fakt, że efekty działań są zazwyczaj szybkie, przez co uzyskujemy natychmiastowe wzmocnienie. Nawet jeśli dane działanie rozłożone jest w czasie to zwykle poszczególne jego etapy wieńczone są widocznym wynikiem.

Niekiedy wolontariusze podejmują się pomocy innym by potwierdzić swoją przydatność, dotyczy to w dużej mierze osób, które przestały być już czynne zawodowo, a nadal mają potrzebę otrzymywania opisanych wyżej wzmocnień. Oprócz tego, że wolontariat pozwala rozwijać wszystkie te kompetencje i zwiększać osobiste zasoby to dla wielu osób staje się również podstawowym środkiem wyrazu tego kim są i jak żyją, jakie wartości cenią, co jest dla nich ważne oraz dlaczego. Niekiedy działania takie stanowią także ucieczkę przed poczuciem winy lub próbę dokonania społecznej rekompensaty za błędy popełnione w przeszłości. Czy sensowne i zasadne jest dalsze udowadnianie, że wolontariat jest nie tylko społecznie ważny i potrzebny, ale także osobiście użyteczny?

Nie można powiedzieć, że każda motywacja jest dobra, a pobudki wszystkich wolontariuszy są szlachetne, ale jeśli wolontariat jest efektywny, przynosi poprawę, daje realną pomoc, uszczęśliwia i zmienia smutną część rzeczywistości, to na pewno jest nam potrzebny, powinien być popularyzowany i upowszechniany.

 

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZobacz jak młodzi psychologowie rozwijają skrzydła. Przyjdź na tegoroczne Psychodebiuty! NASZ PATRONAT
Następny artykułPrzystanek Wolontariat – informacja prasowa
Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Szczecińskim. Na co dzień pracuje z dziećmi i ich rodzicami. Współpracuje także z Fundacją W Związku z Rakiem, pełniąc dyżury psychologa w telefonie zaufania. Podczas dotychczasowych szkoleń i warsztatów zdobyła wiedzę z zakresu seksualności młodzieży w wieku szkolnym, doświadczania świata w autyzmie, bajkoterapii, pracy z ofiarą przemocy w rodzinie, przeciwdziałania przemocy wobec dzieci, wspomagania rozwoju dziecka z trudnościami w komunikowaniu się (jąkanie, afazja, mutyzm wybiórczy, chorobliwa nieśmiałość). Interesuje się psychologią bliskich związków, psychologią oraz psychopatologia dzieci i młodzieży a także psychoonkologią i rozwojem osobistym. Wierzy, że jeśli człowiek urodzi się bez skrzydeł, to musi zrobić wszystko by pozwolić im wyrosnąć.