Nie móc być rodzicem – niewyobrażalny horror, który mogą zrozumieć jedynie ci, którzy go doświadczyli. Jak to jest nie móc mieć dziecka? Ma się wrażenie, że całe sklepienie niebieskie niemiłosiernie przygniata, że nie ma się czym oddychać, nie ma się po co… To jakby nieustające oszołomienie po silnym uderzeniu w głowę, wegetowanie, bo nie życie, trwanie w codzienności bez cieszenia się czymkolwiek, błądzenie w poszukiwaniu czegoś, co wypełni niewyobrażalną pustkę. [Anna Młynarczyk, sierpień 2016]

Pary borykające się z problemem niepłodności traktowane są jak standardowy pacjent. Tymczasem są to pacjenci bardzo specyficzni. Oni nie tracą nerki, wyrostka robaczkowego czy ósemki. Oni tracą sens życia. I choć już wiele zrobiono, aby pary te otrzymały odpowiednią pomoc psychologiczną, nadal jest to zaledwie kropla w morzu potrzeb.

Badania, diagnoza, szukanie przyczyn niepłodności i wdrażanie leczenia to wieloletni proces. A w tym czasie trzeba przecież normalnie żyć, pracować, robić zakupy, jakoś wstawać z łóżka… Im dłużej trwa cała procedura medyczna, tym codzienne funkcjonowanie jest trudniejsze, coraz bardziej uciążliwe, aż w końcu niewykonalne.

Coaching płodności to coś więcej niż wsparcie psychologiczne w tej trudnej sytuacji. To uczenie się życia jakby na nowo, bo w nowej i niezwykle ciężkiej rzeczywistości. To długotrwały trening tego, jak radzić sobie z huśtawką silnych i nieprzyjemnych emocji, z żalem do siebie i świata, ze złością, z wybuchami rozpaczy i gniewu na widok dzieci i ciężarnych kobiet, z pytaniami rodziny przy świątecznym stole, z poczuciem winy i przekonaniem o własnej ułomności.

Moniko – niesiesz nadzieję, uczysz jak żyć z czymś, z czym żyć jest bardzo trudno, pomagasz odnaleźć sens. Mam nadzieję, że „Chcę mieć dziecko” dotrze do każdej pary, potrzebującej Twojej pomocy.