Alfabet zawodów: Ryślicielka

W naszym cyklu wywiadów, dziś przedstawiamy pod literą „R” nowatorski zawód Ryślicielki. Zaprasza Aneta Tyczyńska [wrzesień 2016].

Klaudia Tolman- Rysicielka Trener Myślenia Wizualnego, Aktorka Rysującej Ręki z ExplainVisually.co, Graphic Recorder oraz członkini International Forum of Visual Practitioners. Od ponad 6 lat zawodowo zajmuje się myśleniem wizualnym, popularyzując ten nurt w Polsce. Jest założycielką największego fanpage’a w Polsce poświęconego Myśleniu Wizualnemu Myślenie Wizualne oraz grupy Myślenie Wizualne (ryślenie) i społeczności Bazgrzemy.pl
Uwielbia zarażać ludzi pasją rysowania!

www.klaudiatolman.pl

TEDexWrocław https://www.youtube.com/watch?v=ovz6cwwKvAU

Co miało wpływ na Pani wybór zawodowy?

Jeśli bym miała odpowiadać z poziomu logiki: wytrwałość, ciężka praca, konsekwentne szukanie i niepoddawanie się w tych poszukiwaniach. Jeślibym miała odpowiedzieć z poziomu serca i emocji: przypadek (gdzie im jestem starsza, tym mniej wierzę w przypadki…)!

Ze mną było tak, że jak trafiłam na książkę Dana Roama „Narysuj swoje myśli” to od razu wiedziałam, że TO JEST TO. Dan pisał o rozwiązywaniu problemów (w tym przede wszystkim problemów biznesowych) poprzez prosty rysunek, rysunek o poziomie złożoności człowieka-patyczaka… Ja wszystkie moje notatki robiłam zawsze mocno rysunkowe, bo tak mi było wygodnie, intuicyjnie, i tak łatwiej było mi się uczyć. Natrafienie na jego książkę zbiegło się z tym, że pracowałam już wtedy jako trener wewnętrzny oraz uczyłam się w Europejskiej Szkole Trenerów Grupy SET i jako wschodzący na rynku trener nie umiałam odpowiedzieć na pytanie „z czego będę szkolić?” Co będzie moją specjalizacją? Toć trenerów jak psów, nie chcę być jednym z tych, który szkoli ze wszystkiego… Ta książka była dla mnie przełomem, zdecydowałam dzięki niej, że wyspecjalizuję się na rynku jako trener myślenia wizualnego, skoro i tak to robiłam od dziecka, ale nawet nie wiedziałam, że stoi za tym cały rynek (jak chociażby graphic recording, którym ja zaczęłam się zajmować w 2013 roku, a wykonywany jest w Stanach od lat 70)! Popracowałam jeszcze w call canter w roli trenera wewnętrznego (oraz jeszcze dwóch innych rolach, co było dla mnie wykańczające), jednocześnie promując się na wolnym rynku jako trener myślenia wizualnego. Potem dzięki Gośce Leduchowskiej, która mnie coachowała, podjęłam najtrudniejszą decyzję w życiu o rzuceniu „ciepłej, bezpiecznej posadki w korpo” i przeszłam na swoje. Od 1 grudnia 2012 roku jestem młodym przedsiębiorcą, znanym jako Ryślicielka®, który zarabia tylko i wyłącznie na ryśleniu!

Co Pani lubi w swojej pracy?

Chyba najbardziej to, że po prostu lubię to, co robię. Od dziecka uwielbiałam myśleć rękami: lepiłam figurki z modeliny, szyłam ręcznie malutkie notesy, prowadziłam pamiętnik, bogato zdobiłam koperty listów wysyłanych do mojej przyjaciółki. Moim osobistym świętem o randze święta narodowego był dla mnie 1 września, kiedy miałam nowe kredki, flamastry, przybory, i mogłam wyprawiać z nimi cuda. Poza tym moim naturalnym talentem jest w testach Gallupa tzw. WOO (winning others over), tłumaczone na polski jako czar. Dość szybko łapię z ludźmi bliski kontakt, zarażam ich zarówno samą sobą, swoją energią, jak i swoim zapałem do rysowania (co mi się bardzo przydaje w mojej pracy trenerskiej i przy występach publicznych). Lubię dostawać potem maile, wiadomości i smsy z rysunkami od ludźmi, którzy dzięki odwadze, którą w nich rozbudziłam, na nowo wrócili do rysowania i tworzenia. To jest nieprawdopodobnie przyjemne, bo widzę, że mam realny wpływ na życie innych ludzi. Lubię też wymyślać, tworzyć coś z niczego. Lubię patrzeć na przedmioty (i w ogóle na świat wokół mnie) jako na jeszcze nie odkryte możliwości. Dzięki temu może się okazać, że jakiś gadżet (a takich pod dostatkiem np. w uwielbianym przeze mnie sklepie Flying Tiger Copenhagen) może służyć jako wizualizacja do bardzo złożonych pojęć. A już nade wszystko – ponieważ sama prowadzę firmę i dbam o swoją markę osobistą Ryślicielki® Klaudii Tolman, oraz o markę ExplainVisually.co, którą współtworzę z moim Narzeczonym – uwielbiam poczucie odpowiedzialności i sprawstwa, którego nie dawała mi absolutnie żadna praca na etacie (a miałam ich 11!).

Czym powinna cechować się osoba na takim stanowisku?

To zależy, o której dziedzinie mojej działalności mówimy.

Jeśli chodzi o szkolenia, to myślę, że trener myślenia wizualnego powinien lubić ludzi i potrafić się z nimi porozumieć. Musi umieć wyłączyć na stałe swojego wewnętrznego krytyka i podchodzić do dorosłych trochę jak do kruchych, wrażliwych na krytykę dzieci. Nie powinien współzawodniczyć z uczestnikami o to, kto zrobił lepszy rysunek (trener? uczestnik ten czy tamten? a może jeszcze ktoś inny?). Trener myślenia wizualnego powinien też mieć głowę pełną pomysłów i odwagę do dzielenia się nimi, bez strachu, że są głupie, albo że zostaną „ukradzione” (a my, Polacy, jako naród doszukujący się wszędzie teorii spiskowych boimy się dzielić w obawie, że nam „zabiorą”). W moim stylu pracy trenerskiej przydaje się także radość z improwizowania. Jestem wielką fanką stand-upu i teatru improwizowanego (zresztą chodziłam w liceum do klasy teatralnej i wystąpiłam na deskach teatru blisko 45 razy), dlatego lubię zaskakiwać uczestników moich szkoleń (ale także publiczność, która ogląda mnie już trzykrotnie na konferencjach z cyklu TEDx) elementami improwizowanymi i nieprzewidzianymi w pierwotnym planie. Czerpię z tego dziką frajdę, zresztą widzę, że ludzie , którym taką rozrywkę serwuję – także!

Jako facylitator graficzny (GF), który słucha efektów pracy grupowej, ale musi pozostać bezstronny – trzeba umieć służyć, być pokornym. Facylitator wizualny musi umieć wyłączyć głos w głowie mówiący „ja wiem lepiej, ja bym to lepiej opisał / wymyślił / narysował”. Facylitator ma pomóc doprowadzić grupę do celu i to właśnie o tym celu musi pamiętać, a nie o swojej własnej ambicji i chęci zwyciężenia nad innymi.

Jako graphic recorder (GR) musimy przede wszystkim umieć słuchać. W dalszej kolejności taka osoba analizuje słyszaną treść, wyciąga z niej esencję (czyli musi umieć oddzielić treści mniej ważne od tych najważniejszych), a w ostatniej kolejności powinna umieć narysować coś szybko, nieidealnie, ale – jak to mówi Jeannel King – „wystarczająco dobrze”. Ta nieidealność i szybkość rysowania jest bardzo ważna, bo w czasie GR’u, nie ma czasu na poprawki i ambicjonalne podejście do rysowania. Tu znów przydaje się pokora i umiejętność wyciszenia tzw. „parcia na szkło”, ponieważ to nie nasze rysunki są najważniejsze, ale jednak to co mówi prelegent. Tu znów trzeba umieć służyć.

A co się przydaje przy prowadzeniu firmy produkującej filmy rysunkowe?

Pierwsze co się kojarzy, to kreatywność. Owszem. Do tej pory, w ciągu pierwszych dwóch lat działalności, stworzyliśmy już 82 filmy (stan na dzień 5 września). Zdecydowana większość z nich to efekt pracy mojej głowy (to ja pisałam scenariusze i storyboardy do ok. 80% naszych filmów, dopiero od niedawna robią to nasi współpracownicy) oraz ręki (100% naszych filmów jest narysowanych przeze mnie – „Aktorkę Rysującej Ręki”), więc niewątpliwie trzeba mieć wielość pomysłów, żeby za każdym razem film był interesujący, ale przede wszystkim skuteczny. I znów co się przydaje? Pokora. Bo mogę wymyślić kompletnie szalone, niecodzienne pomysły, jakich jeszcze świat nie widział w filmach typu whiteboard animation, ale jeśli film będzie tyko ładny, szalony, śmieszny, odjechany, ale nie zrealizuje celu klienta, to film będzie totalną klapą. Ale jak w każdej pracy kreatywnej: kreatywna praca twórcza to tylko niewielki fragment codzienności. W każdym własnym biznesie, a więc też w prowadzeniu rysunkowego studia filmowego także trzeba wykonywać olbrzymią, mrówczą ilość nudnej i monotonnej roboty: trzeba siedzieć przed komputerem, odpisywać na tonę maili, tworzyć oferty, kontaktować się z Klientem, sprzedawać, wklepywać dane do excela i CRMu, zatrudniać nowych pracowników, koordynować ich pracę, babrać się w podatkach i ZUSach, zarządzać sytuacjami kryzysowymi (tzw. fakap menedżment, gdzie w naszej firmie najlepszy w tym jest Michał), negocjować ceny z Klientem i kontrahentami, zarządzać finansami firmy, załatwiać ze swoim prawnikiem sprawy umów i praw autorskich, tworzyć stronę internetową, ogarniać kanały społecznościowe…

Zatem przy studiu filmowym, jak i w każdej innej wymienionej przeze mnie dziedzinie (szkolenia, facylitacja, graphic recording, filmy rysunkowe) przydadzą się nieskończone pokłady cierpliwości, wytrwałości i godnej podziwu pracowitości. Bo prowadzenie swojego biznesu, i to jeszcze takiego, na którego jest teraz wielki popyt i boom na rynku, to nieprawdopodobnie ciężka harówka, która nie trwa od 9:00 do 17:00, ale często trwa cały czas!

Jakie ma Pani wykształcenie?

W zależności od interpretacji można przyjąć, że albo nie mam żadnego wykształcenia, albo mam 3 śladowe „wykształcenia”. Rok studiowałam kulturoznawstwo, potem rok studiowałam socjologię, a potem przez 5 lat studiowałam psychologię społeczną… Nie mam jednak na swoim koncie tytułu magistra, bo kiedy miałam go robić, miałam ważniejsze sprawy na głowie. Rzuciłam wtedy pracę i zaczynałam pracę na własny rachunek. Zatem jestem niedoszłym psychologiem społecznym i mam się z tym zupełnie normalnie.

Czy wykształcenie kierunkowe pomaga czy przeszkadza w wykonywaniu Pani pracy?

Psychologia jedynie może mi pomagać, nie przeszkadza mi w niczym. Psychologiem jednak nie jestem i nigdy siebie nim nie nazwę (nawet jak kiedyś – w co wątpię – zdecyduję się zdobyć tytuł magistra). Na studiach uczyłam się o człowieku, o tym jak myśli, jak się zachowuje, jak się uczy: a wszystko to jest przydatne zarówno przy szkoleniach, jak i przy graphic recordingu, jak i przy tworzeniu filmów rysunkowych.

Jak doświadczenie na tym stanowisku można wykorzystać w przyszłości zawodowej ?

Jestem Ryślicielem®, to nie jest stanowisko, ale pasja połączona z pracą (jako fanka zabawy słowem nazywam to „prasją”). Ciężko mi się odnieść do tego pytania, gdyż nie planuję żadnej innej przyszłości zawodowej – chcę robić to co robię dożywotnio 

The following two tabs change content below.
Aneta Tyczyńska

Aneta Tyczyńska

Redaktor Działu Praca Pedagog pracy i trener. Związana z tematyką zarządzania i rozwoju zawodowego, prowadzi autorskie warsztaty, szkolenia oraz indywidualne spotkania doradcze. Pisze o rozwoju zawodowym, zarządzaniu i przeprowadza wywiady. doradcanamiare@gmail.com
Aneta Tyczyńska

Ostatnie wpisy Aneta Tyczyńska (zobacz wszystkie)