Kolejny z zawodów w naszym alfabecie, tym razem przybliżymy postać psychologa. Zaprasza Aneta Tyczyńska [kwiecień 2016].

Anna Ludera – Ukończyła psychologię na  Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Absolwentka  4-letniej szkoły psychoterapii w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym.  Na co dzień zajmuje się pacjentami w Poradni Zdrowia Psychicznego w Rzeszowie oraz w Ośrodku Sensum http://www.sensum.rzeszow.pl/ , gdzie prowadzi prywatną praktykę.

Co miało wpływ na Pani wybór zawodowy?

Jako 14-15 latka zaczęłam angażować się w pomoc dzieciom z domu dziecka w odrabianiu lekcji w ramach wolontariatu, na wakacjach wyjeżdżałam na kolonie dla dzieci jako wolontariuszka. Rodziła się wtedy we mnie chęć pomocy dzieciom z ubogich, często dysfunkcjonalnych rodzin. Myślę, że to mógł być początek mojego myślenia o wyborze zawodu, po prostu poczułam, ze chciałabym pomagać innym. Pomagać poprzez wspieranie, obecność, towarzyszenie, rozmowę. A tak pomaga psycholog.

Co Pani lubi w swojej pracy?

Pracuję jako psycholog-psychoterapeuta. Prowadzę psychoterapię dzieci, młodzieży i osób dorosłych, diagnozuję, opiniuję. Największą satysfakcję odczuwam, gdy w osobie zgłaszającej się po pomoc, która podejmuje psychoterapię, zauważam zmianę. Kiedy widzę, że ktoś przepracowuje swoje trudności i stopniowo dochodzi do lepszych, bardziej adaptacyjnych mechanizmów funkcjonowania. To czasem bardzo mozolny, trudny proces, ale gdy pacjent osiąga swój cel: jest radość po jego i mojej stronie.

Czym powinna cechować się osoba na takim stanowisku?

Psycholog może pracować w wielu miejscach. Jednak bez względu na miejsce pracy myślę, że psycholog powinien umieć słuchać innych, mieć ciekawość drugiego człowieka, być na niego otwartym. Ponadto ważna jest elastyczność w myśleniu, spontaniczność, aby nie wkładać drugiej osoby w utarte schematy, stereotypy, nie wiedzieć od niej lepiej, co myśli, czuje. Każdy człowiek jest inny, wyjątkowy i o tym należy pamiętać wykonując zawód psychologa.

Jakie ma Pani wykształcenie?

Ukończyłam psychologię na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. To 5-letnie studia magisterskie. W ramach studiów wybrałam specjalizację kliniczną.

Natomiast po skończeniu studiów szkoliłam się w zakresie psychoterapii na 4-letniej Szkole Psychoterapii Psychodynamicznej w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym.

Czy wykształcenie kierunkowe pomaga czy przeszkadza w wykonywaniu Pani pracy?

Pomaga! Dzięki studiom uzyskałam wiedzę teoretyczną i częściowo praktyczną umożliwiającą mi podjęcie pracy zawodowej. Pomocna była np. znajomość testów psychologicznych niezbędnych przy diagnozie pacjentów. Wykształcenie dało mi podstawy do rozwoju zawodowego, a gdy już pracowałam istotne było zdobywanie doświadczenia.

Jak doświadczenie na tym stanowisku można wykorzystać w przyszłości zawodowej?

Doświadczenie jest bezcenne. Dzięki niemu mam pewność, że postępuję słusznie, że dobrze wykonuję swoją pracę. Uczę się na swoich błędach i wyciągam wnioski. To sprawia, że mogę być coraz lepszym psychoterapeutą, bo jest to zawód, który wymaga rozwoju.