Od listopada rozpoczynamy nowy cykl psychoedukacyjny. W każdym wydaniu będziemy przybliżać Wam inne zaburzenie psychiczne – jego przyczyny, objawy, sposoby leczenia. Każdy opis będzie zilustrowany konkretnym opisem terapii. Dziś osobowość antyspołeczna.

Aby żyć w społeczeństwie, każdy z nas musi spełniać pewne role oraz dostosować się do otaczającego świata. Musimy żyć w zgodzie z prawem i obowiązującymi normami społecznymi. Popadanie w konflikty i niedostosowanie się do reguł, jest karane. Notorycznie powtarzające się agresywne zachowania mogą świadczyć o różnych zaburzeniach. Między innymi o osobowości antyspołecznej. [Justyna Zybura-Leszczak, listopad 2016]

Kamil na terapię trafił z powodu nakazu sądu. Bezpośrednią przyczyną było agresywne zachowanie w stosunku do rodziny. Matka pacjenta zgłosiła, że jej syn wielokrotnie ją bił, bo chciał od niej pieniądze. Podobnie zachowywał się w stosunku do swojego rodzeństwa. Doszło do takiego momentu, że rodzina poczuła się zastraszona, a matka musiała pożyczać pieniądze od znajomych, aby jej syn się „nie złościł”. Sąsiedzi wiedząc z kim mają do czynienia, schodzili mu z drogi i chociaż zdarzało się, że podejrzewali go o kradzież drobnych przedmiotów, to woleli milczeć, niż się mu narażać. „Narwany” to najczęściej pojawiające się słowo określające Kamila.

Kamil ma 25 lat. Skończył szkołę mechaniczną i zawsze lubił grzebać w samochodach. Swoją wiedzę wykorzystał do podejrzanych interesów. Na początku pracował w zakładzie samochodowym, ale gdy zaczęto go podejrzewać o kradzież, został zwolniony. Trafił wtedy do osoby, która zajmowała się kradzieżą samochodów i sprzedawaniem ich na części. Tam Kamil pracował najdłużej, bo często udawało mu się ugrać coś dla siebie i nikt go na tym nie przyłapał. Szef załatwił mu fałszywe dokumenty, dzięki czemu czuł się bezkarny. Po pewnym czasie poczuł się na tyle pewnie, że postanowił rozkręcić swój biznes. Sprowadzał nielegalnie samochody z zagranicy i sprzedawał je na czarnym rynku.

Dzieciństwo Kamila nie było łatwe. Gdy miał 6 lat jego ojciec wyjechał za granicę do pracy. Początkowo przyjeżdżał do Polski co pół roku. Z czasem tylko dzwonił. Starsze rodzeństwo mówiło, że ma tam drugą rodzinę, ale Kamil nie za bardzo rozumiał, o co chodzi. Wielokrotnie słyszał, jak matka krzyczała przez telefon, że ma wracać. W związku z tą sytuacją zaczęła pić. W konsekwencji straciła pracę przez ciągłe nieobecności. Ojciec wysyłał coraz mniej pieniędzy, więc zaczęło brakować na rachunki. Kamil miał dwie starsze siostry i młodszego brata. Ciągłe kłótnie w domu i napięta atmosfera przełożyły się na jego zachowanie w szkole. Zaczął wagarować. Przestał się uczyć. W wieku 12 lat wraz z kolegami napadli na chłopaka, żeby ukraść mu telefon. W wieku 15 lat pierwszy raz spróbował marihuany. Wtedy też wraz ze starszymi kolegami zaczął jeździć po okolicznych wioskach i kraść drobne przedmioty z gospodarstw. Gdy kradzieże zaczęły przynosić dobre pieniądze, coraz częściej się na nie decydował. Kupował sobie wtedy firmowe buty i ubrania. Na pytania matki, skąd ma pieniądze, odpowiadał „znalazłem”.

Kamil w swoim zachowaniu nie widzi nic złego. Twierdzi, że musi z czegoś żyć, bo mu matka nie da pieniędzy, a on nie chce być uważany za „biedaka”. Przez swoje ryzykowne zachowanie był wielokrotnie karany. Często zdarzało mu się jeździć po alkoholu. Kilkukrotnie powodując wypadek. Miał odebrane prawo jazdy. Aktualnie nigdzie nie pracuje na stałe, bo nie chce się zobowiązywać. Wykonuje pojedyncze zlecenia dla swoich kumpli.

Przypadek Kamila pokazuje, czym tak naprawdę jest osobowość antyspołeczna. Musimy jednak pamiętać, że nie wszystkie osoby, które mają problem z prawem lub są agresywne, są antyspołeczne. Na to zaburzenie składa się wiele rzeczy:

  • nieprzestrzeganie prawa i skłonność do zachowań, które mogą stać się podstawą do aresztowania,

  • kłamstwa oraz używanie fałszywych nazwisk po to, aby osiągnąć swoje zamierzone cele,

  • agresja lub/i branie udziału w bójkach,

  • nadpobudliwość, drażliwość, impulsywność, które uniemożliwiają planowanie,

  • niedbanie o bezpieczeństwo innych, a także własne,

  • niemożność utrzymania pracy, a co za tym idzie brak odpowiedzialności za swoje życie,

  • brak empatii, brak wyrzutów sumienia,

  • pierwsze przejawy niedostosowania społecznego przed 15 rokiem życia.

Jak widzimy, Kamil przejawiał większość tych zachowań. Ważnym elementem w jego historii była utrata ojca oraz brak zrozumienia i wsparcia ze strony matki. Nie posiadając autorytetów, szukał ich w swoich kolegach lub szefach naruszających prawo. Niestabilna sytuacja finansowa popchnęła go na drogę przestępczą, która okazała się dla niego idealna. Uciekanie od odpowiedzialności i niewiązanie się z kimś na dłużej, to główne cechy jego współpracy z innymi. Inaczej nie potrafił/nie chciał. Brak wyrzutów sumienia doprowadził do agresji w stosunku do matki i rodzeństwa. Nie widząc w tym nic złego, przesuwał granice swojej agresji na coraz to nowe osoby. Swojej pracy też nie uważał za złą. Chciał tylko zarabiać pieniądze.

Osobowość antyspołeczna sięga czasów starożytnej Grecji. Później sformowano to pojęcie jako formę obłędu (la folie raisonnante). Odpowiedzialny był za to Philippe Pinel. Podejrzewa się, że największe znaczenie w rozwoju tego zaburzenia mają czynniki biologiczne. Już od najmłodszych lat dziecko przejawia zachowania agresywne, trudno przyjmuje krytykę i uwagi. Wysiłki wychowawcze rodziców spełzają na niczym.

Jeśli chodzi o terapię, to trudno jest pracować z tego typu pacjentem. Przede wszystkim ma problem z utrzymaniem się na terapii i regularnym uczestnictwem w sesjach. Nie mogąc pozbyć się wrażenia, że terapeuta chce dla niego źle, ciągle kłamie i nie pozwala sobie na stworzenie leczniczej relacji. Największe rezultaty przynosi terapia poznawczo-behawioralna. Stworzenie relacji bazujących na rodzicielstwie daje najlepsze efekty.