Książka: Pełna moc życia.

„Statki w portach są bezpieczne, ale rolą statków nie jest stać w portach”.[1]  Statki w portach wyglądają pięknie, można je podziwiać, marzyć o nich, fotografować. Jednak statki nie zostały stworzone po to by na nie patrzeć, ale po to by mogły nam służyć. W działaniu. Tak samo jest z człowiekiem. Tylko działanie przynosi zmianę, a jeśli nie podejmujemy działania, to jak statki w porcie, pozostaniemy bezpieczni i nic poza tym. Zmiana często wiąże się z zagrożeniem, utratą bezpieczeństwa i niepewnością, ale to właśnie wtedy dzieją się te wszystkie wspaniałe rzeczy, za które podziwiamy ludzi odnoszących sukcesy. To wszystko dzieje się poza strefą komfortu. Jacek Walkiewicz doskonale o tym wie i potrafi to po mistrzowsku przekazać czytelnikowi.[Sylwia Michałowska, styczeń 2017]

Książka „Pełna moc życia” jest skarbnicą wiedzy o tym czego nam potrzeba by podejmować właściwe decyzje, dzięki którym możemy wykorzystywać swój wrodzony potencjał, rozwijać się, realizować plany i osiągać wyznaczone cele.  Po pierwsze- nie możemy strzelać do posłańców, po drugie musimy dostrzegać różnice pomiędzy tym co wiemy a tym co rozumiemy i po trzecie, najważniejsze, to konieczność zapamiętania na całe życie, że człowiek który jest nieświadomych swoich życiowych celów, to człowiek zdany jedynie na przypadek. Drogą do celu zawsze jest działanie, ponieważ aby realizować potencjał trzeba „iść, a nie ciągle rozważać dylematy- gdzie”[2].  Czytając książkę Jacka Walkiewicza nie tylko otrzymuje się solidną dawkę motywacji, ale zdobywa się także konkretne wskazówki i staje się przed koniecznością udzielenia odpowiedzi na wiele ważnych pytań: czy odbierasz telefony niezależnie od pory dnia i miejsca, bo „musisz”?  Czy jesteś uważny? Czy wiesz czym jest precesja? Czego jeszcze nie zrobiłeś w swoim życiu z powodu strachu? Kto Cię inspiruje? Czy myślisz że Ty możesz być źródłem inspiracji? Pytań, które zadaje Walkiewicz jest wiele, a odpowiadanie na nie pomaga dotrzeć do głęboko zakorzenionych w nas przekonań i urazów, ambicji, czy mentalnych przeszkód. Czytając książkę „Pełna moc życia” nie tylko dowiadujemy się wiele o swoich zasobach, ale także o ograniczeniach, które często są wynikiem naszego sposobu myślenia.

Walkiewicz zwraca tu uwagę na znaczenie słowa „moc” w odniesieniu do kilku ważnych elementów naszego życia- precesji (odsyłam czytelnika do zapoznania się z pojęciem, które autor wyczerpująco opisuje również w recenzowanej książce), odwagi, marzeń, zmian, decyzji, sukcesu, biznesu, wartości, przekonań, bliskości, cierpliwości i podróży. W książce pojawia się również gościnna wypowiedź syna autora, Jana Walkiewicza, który w ostatnim rozdziale opisuje swoje przemyślenia związane z doświadczeniem podróży oraz wnioskami, jakie wyciągnął lata po jej zakończeniu.

„Pełna moc życia” to wspaniała pozycja, zwłaszcza dla tych osób, które pragną dokonywać w swoim życiu zmian, chcą podążać za marzeniami, realizować cele i rozwijać się, ale czują się odrobinę zagubione w chaosie planów, które poczynili dawno temu, a do tej pory nie udało im się ich zrealizować i szukają odpowiedzi na pytanie: dlaczego? Walkiewicz na stronach książki daje proste odpowiedzi, używa języka zrozumiałego dla laika. Jednocześnie książka jest ciekawa, momentami zabawna, pełna anegdot z życia autora i przepełniona typowym dla niego humorem.  Dodatkowo, książka zawiera wiele cytatów i myśli, które warto zapamiętać i wykorzystywać na co dzień by żyło się przyjemniej i by każdy nowy etap w swoim życiu zaczynać ze spokojem, pozostając w zgodzie z powiedzeniem, że kto przewiezie innego człowieka swoją łodzią na drugi brzeg, sam też tam dopływa.

[1]  Cytat z książki: J. Walkiewicz, Pełna moc życia, 2016

[2]  Cytat z książki: J. Walkiewicz, Pełna moc życia, 2016

The following two tabs change content below.
Sylwia Michałowska

Sylwia Michałowska

Redaktor Działu Rodzina Studentka psychologii na Uniwersytecie Szczecińskim. Książkoholik i nieposkromiony komentator rzeczywistości. Jej pasją są ludzie. Interesuje się psychologią bliskich związków, seksuologią, rozwojem osobistym oraz psychologią pozytywną. Od zawsze marzyła, by zajrzeć w umysły morderców, ostatecznie zagląda w swój własny. Wierzy, że jeśli zdarzy nam się urodzić bez skrzydeł, to musimy zrobić wszystko by pozwolić im wyrosnąć.